Metrowiec
Dziś w czasie między świątecznym chcemy przypomnieć Wam ciasto latach 70 i 80 tych. W PRL-u znała je każda gospodyni, przygotowując je przy okazji ważniejszych wydarzeń – rodzinnych spotkań czy prywatek. Zwykle pojawiało się na stołach również podczas świąt. Jedno z najbardziej lubianych ciast klasycznych, chociaż obecnie nieco zapomniane. Tymczasem to jedna z lepszych alternatyw dla sernika i makowca. Składa się z 2 ciast ucieranych - jasnego oraz ciemnego, które są przełożone masą budyniową. Dodatkowo całość udekorowana jest polewą czekoladową. A dlaczego metrowiec? Bo ciasto wychodzi bardzo długie. Może nie metrowe, ale jeśli chcecie zmierzcie je miarką po przygotowaniu. My przygotowaliśmy je z okazji świąt Trzech Króli. Zachęcamy Was do powrotu do tradycyjnych przepisów z kuchni Waszych mam czy babci. Takie „odgrzewane” przepisy nie raz zaskoczą swoim smakiem i finezją. Od razu też podpowiadamy, że z podanej porcji wyjdą Wam 2 całkiem spore ciasta.
