Pomysł na ciastka i batony z ziarenek np. sezamu, słonecznika, pestek dyni, połączonych miodem ma korzenie w starożytnej Grecji. Najstarszy znany przysmak tego typu, powstawał z prażonych nasion sezamu i miodu. Był uważany za "starożytny baton energetyczny" i stanowił źródło siły dla greckich wojowników oraz uczestników igrzysk olimpijskich. W średniowieczu i renesansie włoskie oraz francuskie wariacje na temat bakalii i ziaren zatopionych w miodzie, znane jako Florentynki, to popularne, chrupkie ciasteczka, których receptury przypisuje się cukiernikom z epoki renesansu. W Polsce podobną miodowo-ziarnistą, lub orzechową, masą od wieków przekładano i dekorowano tradycyjne świąteczne ciasta, takie jak słynny staropolski miodownik. Współczesne wersje tego przysmaku, popularne greckie, bliskowschodnie czy polskie desery, często łączą miód nie tylko z sezamem, ale także z orzechami, migdałami, płatkami owsianymi i suszonymi owocami. O tej porze roku miodu nam nie zabraknie do ciasteczek, lipiec i początek sierpnia w Polsce to główne letnie miodobranie. Z uli pozyskuje się teraz przede wszystkim niezwykle popularny i ceniony miód lipowy oraz wielokwiatowy. To także czas zbiorów wyrazistego miodu gryczanego i rzadziej występującego miodu spadziowego z drzew iglastych lub liściastych.
Składniki
- 50 g ziaren słonecznika
- 50 g orzeszków ziemnych
- 50 g orzechów nerkowca
- 50 g migdałów
- 25 g siemienia lnianego
- 25 g ziaren sezamu
- 3 łyżki płynnego miodu
- 1 łyżka oleju kokosowego
Przygotowanie
W misce dokładnie wymieszamy wszystkie suche składniki: ziarno słonecznika, orzeszki ziemne, orzechy nerkowca, migdały, siemię lniane, sezam. Dodajemy miód oraz olej kokosowy i dokładnie wymieszamy, aby miód oblepił ziarenka. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia łyżką układamy płaskie porcje mocno je dociskając, tak aby ziarenka były razem zlepione. Pieczemy w temperaturze 160° C przez około 10-15 minut, aż ciastka będą lekko brązowe.
