Jabłka to nie tylko cydr – od wieków wykorzystujemy je także do przygotowania win, nalewek, likierów i szlachetnych destylatów.
pon. - pt: 9:00-17:00, sob.: 9:00-13:00,
502 711 571
Jabłka to nie tylko cydr – od wieków wykorzystujemy je także do przygotowania win, nalewek, likierów i szlachetnych destylatów.
Różowe
Czas na przetwory z winogrona, a najlepszym przetworem jakim znamy jest wino. Dla początkujących istotne będzie zapoznanie się z zasadami wytwarzania wina w warunkach domowych. Polecamy książki „Domowy wyrób win i miodów pitnych” oraz „Moje hobby: wyrób domowego wina”. Jak już laicy zapoznają się z lekturą obowiązkową, będą potrzebować oni jak i doświadczeni domowi winiarze odpowiednich akcesoriów. Oprócz winogron z przydomowej winorośli niezbędne będą również: pektoenzym, balon do wina, pojemnik fermentacyjny, prasa, korek do balonu, rurka fermentacyjna, lejki, zestaw do obciągu wina, sitko lub worek do filtracji i oczywiście zestaw drożdży. Wino białe i czerwone różnią się nie tylko kolorem, ale także procesem produkcji. Białe wino zazwyczaj powstaje z winogron o jasnej skórce, podczas gdy czerwone wino wymaga użycia ciemnych winogron, które nadają mu głęboki kolor i bogaty smak. Wybór odpowiedniego przepisu jest kluczowy dla uzyskania pożądanego efektu, a różnorodność dostępnych metod pozwala na dostosowanie procesu do indywidualnych preferencji. Domowe wino różowe robi się podobnie jak wino białe lub czerwone, ale owoce maceruje się ze skórkami znacznie krócej, zazwyczaj od kilku do kilkunastu godzin, aby uzyskać ładny, jasny kolor. Pierwszym krokiem jest wybór odpowiednich winogron. Najlepsze są owoce dojrzałe, zdrowe i wolne od pleśni. Winogrona należy dokładnie umyć i usunąć szypułki. Następnie należy je zgnieść, aby uwolnić sok, najlepiej dodając pektoenzym. Można to zrobić ręcznie lub za pomocą prasy do owoców. Po uzyskaniu moszczu dodajemy drożdże winiarskie, które są odpowiedzialne za proces fermentacji. Całość przelewamy do pojemnika spożywczego, w którym będzie zachodzić proces fermentacji i szczelnie zamykamy. Fermentacja trwa zwykle od kilku tygodni do kilku miesięcy. Najpierw zachodzi burzliwa fermentacja, trwająca zazwyczaj kilkanaście dni, a następnie cicha fermentacja, wino powoli się klaruje a trunek dojrzewa. Po zakończeniu fermentacji, wino butelkujemy i leżakujemy. Gdy wino jest klarowne, można je przelać do czystych i zdezynfekowanych butelek. Wino powinno dojrzewać co najmniej kilka miesięcy, najlepiej lat, aby uzyskać pełnię smaku.
Wiśniówka
Tradycyjna wiśniówka pochodzi z Polski, gdzie jej historia jako domowej nalewki wiąże się ze staropolską kulturą szlachecką oraz klasztorną. Podobne alkohole z wiśni produkuje się też w innych krajach, na przykład ginjinhę w Portugalii (słodki likier wiśniowy pity w małych kieliszkach) czy maraschino w Chorwacji (likier z tamtejszych odmian kwaśnych wiśni). W Polsce domowe nalewki robiono w dawnych dworkach i klasztorach. Tradycyjny przepis to tylko wiśnie, cukier i spirytus (czasami z dodatkiem przypraw korzennych). Trunek stał się stałym elementem polskiej gościnności. Powstaje przez wielotygodniowe macerowanie owoców w alkoholu. Zwykle jest mocna (ok. 40% i więcej). Wiśniówkę można pić na wiele sposobów: solo z lodem, z tonikiem lub w formie Cherry Vodka Sour. Słodki i owocowy smak tego alkoholu dobrze pasuje do kwaśnych soków oraz gazowanych napojów. Przydatne do zrobienia nalewki w domowych warunkach będą: drylownica, 5l słój z zakrętką, lejek z sitkiem do przecedzania owoców, szklane butelki z zakrętkami, alkoholomierz i etykiety. Jeśli nie mamy jednak dostępu do wiśni albo nie lubimy czekać możemy użyć koncentratów wiśniowych albo zaprawek do alkoholu o smaku wiśni z naszego sklepu.
Surica
Surica, nazywana też surją, syrycą lub surycą to orzeźwiający, tradycyjny napój słowiański tworzony z wody, ziół, kwiatów i owoców, które poddawane są naturalnej fermentacji. To bogata w witaminy i probiotyki bomba witaminowa, która gasi pragnienie i wspiera odporność. Składnikami są dziko rosnące rośliny np. mięta, pokrzywa, melisa, rumianek, kwiaty czarny bez, dzika róża, chabry oraz leśne i polne owoce. Rośliny umieszcza się w słoju, zalewa wodą z dodatkiem miodu i wystawia na działanie promieni słonecznych na 2-3 dni. Pod wpływem słońca i ciepła zachodzi fermentacja, w wyniku której napój staje się lekko musujący, zyskuje słodko-kwasowy smak i delikatny charakter. Surica to naturalny probiotyk, który świetnie wpływa na florę jelitową. Działa orzeźwiająco w upalne dni. Stanowi naturalną alternatywę dla sklepowych napojów i lemoniad.
Kawa z bzem
Kawa z sokiem z kwiatów bzu czarnego i tonikiem czyli Elderflower Espresso Tonic, to niezwykle orzeźwiający, musujący napój kawowy. Łączy w sobie goryczkę chininy, cytrusowy orzeźwienie oraz intensywny smak kawy. Kofeina z kawy działa na układ nerwowy, a chinina z toniku dodatkowo stymuluje i lekko podkręca metabolizm. Dlatego taki zestaw podawany jest często jako aperitif. Aperitif to lekki napój alkoholowy lub bezalkoholowy podawany przed posiłkiem w celu pobudzenia apetytu, odprężenia i przygotowania kubków smakowych na jedzenie. Jego nazwa pochodzi od łacińskiego słowa aperire, co oznacza „otwierać” (czyli otwierać ucztę). Na aperitif nadają się alkohole lekkie, wytrawne lub z delikatną goryczką, zwykle poniżej 25% alkoholu. Pobudzają one apetyt i nie sycą przed posiłkiem. Najlepsze opcje to: dobrze schłodzone białe wina musujące, wermuty z lodem lub tonikiem, ziołowe likiery (słodko-gorzki likier pomarańczowy, cytrynowy) i koktajle na bazie ginu. Najlepiej serwować aperitif w szklance z dodatkiem lodu, plasterkiem cytrusa lub odrobiną wody gazowanej, w zależności od rodzaju trunku. Aperitif najlepiej smakuje z drobnymi, słonymi lub wytrawnymi przekąskami oliwkami, suszonymi pomidorami, karczochami, deską dojrzałych serów i wędlin oraz krakersami i orzeszkami. Nasza propozycja to bezalkoholowy aperitif będący intrygującym połączeniem słodkiego syropu z kwiatów bzu czarnego i lekko gorzkiego toniku i espresso.
Na majówkę i nie tylko
Brewikt to nic innego jak nachmielony ekstrakt słodowy, półprodukt służący do szybkiego uwarzenia piwa w warunkach domowych. Jak podaje Wikipedia: „Brew-kit to zagęszczona do ok. 80% brzeczka piwna w postaci gęstego syropu z dodatkiem chmielu. Ekstrakt ten znajduje się w puszce, do której dołączona jest saszetka z drożdżami oraz instrukcja warzenia. Nachmielone ekstrakty słodowe przygotowane są z odpowiedniej kompozycji słodów pozwalających na uwarzenie piwa w konkretnym gatunku. Dostępne są dwa rodzaje brew-kitów: z zawartością cukru pozwalającego na fermentację alkoholową lub bez niego”. Ten zestaw to najszybszy sposób na piwo domowe. Dzięki naszej ofercie zastawów piwnych możecie sami przygotować: Pilsy, Lagery, Portery, IPY, ALE czy STOUTY oraz wiele innych domowych piw. Zestaw zawiera zazwyczaj 1,7 kg gęstego syropu oraz drożdże piwowarskie. Ponadto, do produkcji powinniście zapatrzeć się w pojemnik fermentacyjny, glukozę lub suchy ekstrakt słodowy, cukier do refermentacji, miarkę do cukru, rurkę fermentacyjną, kranik z reduktorem osadu, mieszadło piwowarskie, termometr ciekłokrystaliczny, który nalepimy na zbiornik, cukromierz do mierzenia gęstości brzeczki aby stwierdzić czy fermentacja się skończyła, butelki, kapslownice, kapsle i wężyk do zlewania piwa. Jeśli to zbyt obszerny asortyment, na początek możecie zakupić cały zestaw do produkcji piwa domowego. Tak zaopatrzeni możecie zacząć przygodę z piwowarstwem.
Złote mleko, samo zdrowie
Złote mleko to tradycyjny napój wywodzący się z Ajurweda, starożytnego systemu medycyny z Indii, gdzie stosowano je jako naturalny środek wspierający zdrowie. Sporządzany jest na bazie mleka krowiego lub roślinnego z dodatkiem kurkumy, czarnego pieprzu i innych przypraw np. imbiru, cynamonu, kardamonu, goździków czy gałki muszkatołowej. Główny składnik mleka kurkuma zawiera aktywny związek kurkuminę. Aby poprawić wchłanianie kurkuminy, warto wzbogacić napój odrobiną tłuszczu. Doskonale sprawdzi się olej kokosowy, olej migdałowy czy sezamowy. Niezwykle ważny jest dodatek czarnego pieprzu, ponieważ znajdująca się w nim piperyna znacznie zwiększa przyswajalność kurkuminy. Złote mleko to prawdziwa skarbnica zdrowia, zapewniająca szereg korzyści: ma silne właściwości antyoksydacyjne, ma silne działanie przeciwzapalne i przeciwbólowe, skutecznie zwalcza bakterie i wirusy, działając antyseptycznie, poprawia pamięć i koncentrację, ma pozytywny wpływ na układ krążenia, wspiera regulację poziomu cholesterolu, pomaga obniżyć poziom cukru we krwi, wspierając profilaktykę cukrzycy i insulinooporności, wspomaga proces odchudzania, przyspieszając metabolizm i spalanie tkanki tłuszczowej, łagodzi objawy depresji, poprawia ogólną kondycję skóry. Gdy napój ostygnie, proponujemy dodać mu małe co nieco słodkiego: miód, syrop klonowy, syrop daktylowy, syrop z agawy, erytrytol lub stewię. W upalne dni przygotuj możemy serwować zimne złote mleko, używając zimnego mleka i kostek lodu.
Korzenne kakao
Takie korzenne kakao jest w sam raz na tę porę roku. Wabi aromatem i smakiem oraz przyjemnie rozgrzewa. Dodaje nam porannego zastrzyku oraz odpręża po ciężkim dniu. Ten rozgrzewający napój łączy w sobie bogate kakao z leczniczymi przyprawami, takimi jak kurkuma, imbir, cynamon i czarny pieprz, tworząc głęboko kojący napój, który wspiera organizm, jednocześnie zaspokajając ochotę na czekoladę. Dodatek czarnego pieprzu aktywuje właściwości lecznicze kurkumy. Tahini natomiast, wnosi do jadłospisu mnóstwo dobroczynnych składników, w tym zdrowe tłuszcze i witaminy, które wspierają ogólne samopoczucie. W połączeniu z gorzkim kakao, zyskujemy pyszny sposób na delektowanie się antyoksydantami, które mogą korzystnie wpływać na zdrowie serca. To mądry wybór dla osób dbających o dietę, szukających przekąski, która nie niesie ze sobą kompromisów w kwestii wartości odżywczych. Syrop klonowy, to naturalny słodzik, który równoważy goryczkę i dodaje głębi naszemu napojowi.
Żubrówka z cydrem, jabłkiem i cynamonem
Żubrówka to wódka aromatyzowana trawą żubrową (turówką wonną). Ma charakterystyczny lekko ziołowo-waniliowy zapach, słomkowy kolor oraz delikatnie słodkawy, trawiasty smak. Klasyczna wersja ma 40% alkoholu i często w butelce jest pojedyncze źdźbło trawy. Domowa wersja żubrówki to po prostu nalewka na trawie żubrowej w skład której wchodzi 0,5 l dobrej wódki (najlepiej czystej, neutralnej) oraz 1–2 źdźbła suszonej trawy żubrowej. Jeśli użyjemy zbyt dużo trawy, nalewka uzyska gorzki smak. Opcjonalnie do nalewki możemy dodać ½ łyżeczki cukru lub miodu, kawałek skórki z cytryny lub pomarańczy oraz odrobinę wanilii. Razem z trawą nalewka powinna stać od 3 do 7 dni, a po przefiltrowaniu należy dać jej jakieś 2 tygodnie na „dojrzenie”. Żubrówka świetnie łączy się z sokami i napojami owocowymi, jabłkowym, gruszkowym, żurawinowym, pomarańczowym lub ananasowym. Jeśli lubimy wytrawniejszy smak drinków proponujemy Wam dodać tonic, wodę gazowaną lub lemoniadę. Jeśli zaś chodzi o dodatki to świetnie do żubrówki pasują jabłka suszone lub świeże, gruszka, cynamon, wanilia, cytrusy, miód. My proponujemy napój alkoholowy z żubrówką i cydrem, podkręcony sokiem jabłkowym i cynamonem. Najlepiej jeśli żubrówkę, cydr oraz sok jabłkowy będziecie mieli własnego wyrobu.
„Ratafia” bożonarodzeniowa
Ratafia to tradycyjna nalewka z wielu różnych owoców, dojrzewająca etapami przez całe lato i jesień. Każdy kolejny owoc, który akurat dojrzewa np. wiśnie, maliny, porzeczki, śliwki, gruszki, dodaje się do tego samego alkoholu, zasypując go odrobiną cukru. Dzięki temu powstaje bardzo aromatyczna nalewka, o złożonym, głębokim smaku. Dla wszystkich amatorów wieloowocowych nalewek i nie tylko, mamy propozycję na nalewkę w stylu ratafii, nalewkę bożonarodzeniową. Potrawy świąteczne najczęściej wymagają cierpliwości i czasu, aby produkty do nich użyte dały z siebie to co najlepsze. Nalewki bożonarodzeniowe to tradycyjne, aromatyczne trunki przygotowywane na zimę i święta. Ich charakter wynika z wykorzystania przypraw korzennych, owoców zimowych oraz miodu. Nalewki jako tradycja mają długą historię w Europie Wschodniej, szczególnie w Polsce, na Litwie i Ukrainie. Najstarsze przepisy na zimowe nalewki cytrusowe w Polsce pochodzą z przełomu XVIII i XIX wieku, kiedy cytrusy stały się bardziej dostępne. Nalewki miodowe były związane ze świętami, miód był symbolem dobrobytu i słodkiego nowego roku. Najpopularniejsze składniki to pomarańcze i cytryny, które nadają świeżości, często łączone z przyprawami korzennymi. Żurawina nadaje piękny kolor i lekką kwasowość. Śliwki suszone głęboki, świąteczny smak. Z korzennych przypraw polecamy do nalewek: cynamon, goździki, anyż, wanilię, kardamon oraz imbir. Jeśli zaś chcemy dodać słodkości polecamy miód, cukier trzcinowy, lub syrop cukrowy. Co do alkoholu to jedyny słuszny wybór to spirytus 70–95% rozcieńczony do mocy 45–60% oraz mocny rum i wódka. Nalewki owocowo-korzenne, takie jak nasza najlepiej zacząć w listopadzie lub na początku grudnia, potrzebują 2–4 tygodni. Jeśli zabierzecie się za nie między połową listopada a początkiem grudnia, idealnie zdążycie na święta. Dziś często robi się je jako prezenty, ładnie butelkowana nalewka to klasyczny, elegancki upominek świąteczny.
Laskowy, orzech
W ramach promocji 10% na zaprawki i koncentraty zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą. Szczególnie proponujemy szereg koncentratów, zaprawek i nalewek, które o tej porze roku są szczególnie atrakcyjne smakowo: malinowe, gruszkowe, amaretto, słony karmel, imbir cytryna, irish caffee, orzech laskowy, owocowo-ziołowa czy kawowa. Oprócz tych rozgrzewających koncentratów znajdziecie w naszym sklepie klasyki, zaprawki do: bourbona, rumu, whisky, koniak, winiak, tequila. Na jesienne chłody wybraliśmy orzech laskowy. Oprócz koncentratu firmy PROFIMATOR mamy w ofercie zaprawki hazelnut, których buteleczka starcza średnio na przygotowanie 750 ml, 1l lub nawet 7,5 l pysznego alkoholu orzech laskowy. Jeśli jednak nie jesteście fanami alkoholu, polecamy łuskane orzechy laskowe. Orzechy laskowe to owoce leszczyny, krzewu, którego na świecie występuje blisko 100 odmian. Za najszlachetniejsze i najsmaczniejsze wielu uważa orzechy pochodzące z Turcji – kraj ten jest zresztą ich największym eksporterem. Orzechy laskowe znajdują bardzo szerokie zastosowanie w kuchni, doskonale komponują się zwłaszcza z potrawami słodkimi i słono-pikantnymi. Znakomicie sprawdzają się jako dodatek do ciast czy deserów, owsianek czy ciastek zbożowych. Mogą być także składnikiem sałatek, wzbogacą dania z białym mięsem i makarony. Z owoców leszczyny możemy też przygotować masło orzechowe, którego później można używać do kanapek lub wykorzystać jako bazę do domowych lodów. U nas prosty przepis na nalewkę z zaprawki PROFIMATOR.
Zioła na nalewkę
W naszej ofercie znajdziecie dużo ziołowych mieszanek na nalewki. Mamy mieszanki suszu z pieczonymi jabłkami, owoce leśne, wakacyjną pinacoladę, egzotyczną (mającą w swoim składzie kwiat bzu, mango, eukaliptus, miętę, trawę cytrynową, skórkę cytrynową, skórkę pomarańczy, owoc goja, nagietek, hibiskus, cynamon oraz goździki), rokitnikową, exotic caffee (z kawą, wanilią, kokosem kandyzowanym, cynamonem, skórka cytryny, skórką pomarańczy, tarniną, głogiem, aronią) czy koktajl brazyliana (mająca w swoim składzie kokos kandyzowany, cynamon, skórkę cytryny, skórkę pomarańczy, tarninę, aronię, jarzębinę, ananas, trawę cytrynową, głóg oraz płatki róży). Wśród nich znajdują się gotowe nalewki firmy Dar Natury, dedykowane różnym schorzeniom. Najbardziej popularne to: nalewka nasercowa, pępkówka, nalewka leśniczego, dzięgielówka, anyżówka, złoty korzeń, nalewka dla spokojności, korzenna ziołowa, nalewka miłosna afrodyzjak, nalewka podnosząca odporność oraz nalewka wino grzane. Nalewki to przyjemne w smaku, aromatyczne i rozgrzewające trunki, które mają właściwości lecznicze, przez co pomagają przy wielu chorobach. Łagodzą objawy sezonowych infekcji, pomagają w problemach żołądkowych, poprawiają krążenie, usprawniają pracę serca, a poza tym po prostu rozgrzewają i poprawiają samopoczucie. Za względu na porę roku proponujemy Wam mieszankę ziół na nalewkę rozgrzewającą przeciwgrypową. W jej składzie znajdują się: podbiał, kwiat bzu, lipa, owoc maliny, róży, głogu, kwiat słonecznika, szałwia, pączki sosny. Po dodaniu miodu uzyskamy zdrowotny eliksir o właściwościach rozgrzewających, wykrztuśnych i łagodzących kaszel oraz antybakteryjnych i przeciwzapalnych.
Domowy gin botaniczny
Proces produkcji ginu, zaczyna się on od jagód jałowca i wody, które są fermentowane, a następnie destylowane. Jednak każdy producent ginu używa różnorodnych składników do nasycania alkoholu i tworzenia unikalnych i złożonych profili smakowych. Łącznie składniki te określa się mianem składników botanicznych. Gin bez jagód jałowca to nie gin. Nie ma jednak żadnych ograniczeń co do tego, jak mocny musi być ich smak. Oznacza to, że w niektórych ginach nuty jałowca są mocne i wyraziste, podczas gdy w innych jałowiec po prostu pozostaje w tle, pozwalając innym roślinom wybić się na pierwszy plan. Jagody jałowca pochodzą z krzewu jałowca, rośliny iglastej występującej naturalnie w Europie, Azji i Ameryce Północnej. Nadają ginowi charakterystyczny, rześki i orzeźwiający smak. W odróżnieniu od tradycyjnych ginów, gin botaniczny ma złożoną kompozycję tych naturalnych dodatków, które często są destylowane indywidualnie, a następnie łączone w celu stworzenia unikalnego profilu smakowego. Gin botaniczny powstaje poprzez ponowną destylację neutralnego spirytusu zbożowego z dodatkiem owoców jałowca i innych roślinnych składników, takich jak zioła, przyprawy, nasiona i skórki cytrusów. Składniki botaniczne mogą być bardzo zróżnicowane. Najczęściej spotykane to przyprawy (kolendra, kardamon, anyż, pieprz kubebowy, cynamon), kwiaty (róża, lawenda) oraz skórka cytrusowa (cytryna, grejpfrut). To one nadają „botanikom” nadają ginowi jego charakter. Polecamy nasz pomysł na „gin botaniczny” domowej produkcji.
Gruszkowe
Wino jest to napój otrzymywany przez fermentację alkoholową winogron, moszczu gronowego. To podejście światowe. Wszelkie napoje otrzymane z innych owoców niż winogrona nie mogą nazywać się winem, lecz powinny być określane w inny sposób (np. wino jabłkowe jest nazywane cydrem). W Polsce, natomiast wino produkuje się nie tylko z winogron ale również z innych owoców: porzeczek, malin, wiśni, czereśni czy gruszek. I przepis na wino gruszkowe właśnie Wam polecamy. Oprócz, dojrzałych gruszek przydadzą się Wam również niezbędne akcesoria. Zanim zaczniemy produkcję wina, musimy przygotować niezbędny do tego sprzęt: balon szklany lub plastikowy pojemnik fermentacyjny, korek do balonu lub pokrywka do pojemnika fermentacyjnego, rurka fermentacyjna lub cichy dzwon, drożdże winiarskie, pożywka dla drożdży, pektoenzym, butelki na wino, wężyk do ściągania wina. Wino z gruszek ma jasnożółtą, nieraz lekko zielonkawą barwę. To wina lekkie orzeźwiające, o zróżnicowanej słodyczy. Najlepiej smakują jako aperitif, do deserów, z serami i do dań lekkich: sałatek i kuchni śródziemnomorskiej.
Lawenda nie tylko na mole
Lawenda kojarzy się głównie z woreczkami zapachowymi do szafy, wodą kolońską lawendową oraz zawieszkami na mole. Często dodawana jest do perfum, mydeł czy balsamów. Lawenda jednak ma szersze zastosowanie, chociażby kulinarne, jej smak i aromat może wzbogacić wiele dań. W Polsce kwitnie od końca czerwca do sierpnia. Lawenda potrawą nadaje lekko kwiatowo-cytrusową nutę. Suszone kwiaty lawendy mogą być używane jako przyprawa do ciast, muffinów, lodów, a nawet mięsa, szczególnie jagnięciny. W połączeniu z oliwą z oliwek idealnie pasuje do kurczaka, ziemniaków czy ryb oraz jako dodatek do sosów i sałatek. Okazuje się, że lawenda wchodzi w skład mieszanki ziół prowansalskich. Dlatego można ją używać jako zamiennik lub w towarzystwie ziół: rozmarynu, tymianku, cząbru, oregano, majeranku czy estragonu. Świetny duet tworzy również z miętą. Z suszonych kwiatów możemy przygotować niezwykle aromatyczny cukier, który możemy wykorzystać do pieczenia ciast, czy słodzenia herbaty. Syrop z lawendy, podobnie jak herbata, ma właściwości uspokajające i może być stosowany jako naturalny środek na bezsenność. Wykazuje również działanie przeciwkaszlowe. Działa kojąco na gardło, dzięki czemu znajduje zastosowanie w domowych sposobach na ból gardła. Syrop z lawendy może być również stosowany jako dodatek do potraw i napojów, wzbogacając ich smak i działając korzystnie na zdrowie. Nasza propozycja to lawendowa lemoniada, doskonałe połączenie soku z cytryny i kwiatowej elegancji. Aromatyczna, uspokajająca, orzeźwiająca.
Affogato włoskie smaki
Popularny włoski deser składa się tylko z dwóch składników, espresso i lodów, a mimo to efekt jest absolutnie ekstrawagancki i pyszny. Choć pochodzi z Włoch, kraju kawy i gelato, to nie jest do końca jasne, kiedy to się powstało. Do połączenia deseru z napojem wykorzystuje się espresso, więc musiało ono powstać po wynalezieniu pierwszego ekspresu do kawy w XIX wieku. Dziś najbardziej popularne jest we Florencji. Affogato po włosku oznacza „ utopiony ” i jest jednym z najprostszych deserów, jakie możemy wykonać. To duża gałka lodów waniliowych polana gorącym espresso. Jakie to proste, prawda? Kiedy affogato jest gotowe do podania, lody wyglądają, jakby utopiły się w kawie. Tradycyjnie affogato przygotowywano z lodami Fior di latte , co oznacza „kwiat mleka”. To włoskie lody bez jajek, czekolady i wanilii: jedynymi składnikami są mleko, śmietanka i cukier. Dziś oprócz lodów śmietankowych często używane do affogato są lody waniliowe, straciatella, czekoladowe i orzechowe. A ponieważ mamy wspaniałą wanilię w naszym sklepie, chcemy Was zachęcić do wykonania lodów z śmietanki, mleka skondensowanego oraz wanilii.
Maj i pierwsza połowa czerwca, to intensywny czas na zbieranie i przetwarzanie ziół. Zasada jest prosta, zioła zawsze zbieramy przed ich kwitnieniem. Dziś opowiemy Wam trochę o lubczyku, bylinie o intensywnym, korzennym aromacie, przypominającym nieco seler, ale z bardziej pikantną, głęboką nutą. W kuchni stosujemy głównie liście i łodygi, natomiast korzeń znajduje swoje zastosowanie, szczególnie w nalewkach czy syropach. Lubczyk od razu kojarzy nam się z maggi. W ubiegłym sezonie podawaliśmy na blogu przepis na domową maggi, zachęcamy do powrotu do niego. Najlepiej zbierać lubczyk w suchy dzień, rano, po obeschnięciu rosy. Suszymy go w przewiewnym, zacienionym miejscu, unikamy słońca, lubczyk wtedy traci większość olejków eterycznych. Lubczyk możecie ususzyć w suszarce do grzybów, temperatura nie powinna przekraczać 40°C. Taki suszony lubczyk, możecie utrzeć w moździerzy i stosować do zup, szczególnie do rosołu, zupy jarzynowej czy krupniku. Suszony lubczyk użyjemy też do gulaszu z wołowiny lub wieprzowiny, dań jednogarnkowych: bigosu bądź leczo, mięs pieczonych, pasztetów domowych i sałatek ziemniaczanych. Świeże liście i korzeń natomiast używany jest do nalewek wspierających odporność organizmu, a także poprawiający trawienie. Nalewka działa też moczopędnie i poprawia samopoczucie. Świetnie rozgrzewa, szczególnie w zimne, zimowe dni. W naszych sklepach znajdziecie suszony lubczyk, moździerze, drożdże do wytworzenia alkoholu, butelki, słoiki, suszarkę do grzybów oraz dodatki do nalewek, np.: cynamon, goździki, płatki róży czy suszoną skórkę pomarańczową. Poniżej przepis na nalewkę
Płatki dębowe nie tylko do alkoholu
Płatki dębowe zaczęto używać w produkcji alkoholu, zwłaszcza whisky i innych mocnych trunków, głównie po to, by przyspieszyć proces starzenia napoju. Tradycyjnie do tego celu używano dużych beczek dębowych, ale płatki dębowe, które mają znacznie większą powierzchnię, pozwalają na szybsze wydobycie z drewna pożądanych aromatów i tanin. Początkowo płatki dębowe wykorzystywane były w Stanach Zjednoczonych w latach 80. XX wieku, gdy producenci whisky, głównie w Kentucky i Tennessee, zaczęli eksperymentować z mniejszymi kawałkami drewna, które dawały lepsze efekty w krótszym czasie niż tradycyjna metoda starzenia w beczkach. Płatki dębowe pozwalają na bardziej intensywne oddziaływanie na alkohol, co jest szczególnie cenione przez producentów, którzy chcą uzyskać pożądany smak w krótszym czasie. Płatki średnio opiekane są poddane działaniu ciepła, co wydobywa dodatkowe nuty karmelu, wanilii i przypraw, co wpływa na smak alkoholu. Jeśli macie w domu alkohole, takie jak whisky, rum czy brandy, możecie spróbować stworzyć własną wersję tych trunków, dodając do butelki płatki dębowe. Współcześnie płatki dębowe są używane nie tylko do produkcji alkoholi, ale także do poprawy smaku napojów takich jak wino czy piwo, a także kawy i czekolady, gdzie dodanie „dębowych” akcentów może podkreślić bogaty smak produktu. Płatki dębowe mogą być dodane do marynat, zwłaszcza do mięs. Wystarczy dodać niewielką ilość płatków do marynaty (np. z oliwy, ziołami, przyprawami i czosnkiem) i pozwolić mięsu się marynować przez kilka godzin lub noc. Płatki nadadzą głębszego smaku i lekko „dębowego” charakteru. Płatki dębowe można dodać do wędzarni lub grilla, aby nadać mięsu dębowy aromat podczas grillowania lub wędzenia. Dobrze komponują się z wieprzowiną, wołowiną i drobiem, szczególnie w połączeniu z przyprawami w stylu BBQ.
Kawowy drink z pralinami
Jeśli jesteście miłośnikami kawy i słodkości, ten przepis to prawdziwa uczta dla zmysłów. Kawa od zawsze była popularnym składnikiem deserów. Właśnie dlatego takie połączenie jak kawa z czekoladą i orzechami jest tak często spotykane w postaci kawowych lodów, deseru tiramisu czy ciast. Kawa dodaje głębi i intensywności smaku. Ponadto czekolada, zwłaszcza ta ciemna, doskonale komponuje się z kawą. Zawiera podobne substancje chemiczne np. teobrominę i kofeinę, które podkreślają wzajemne walory smakowe. Warto dodać, że zarówno kawa, jak i czekolada mają swoje korzenie w tropikalnych rejonach świata – kawa pochodzi z Etiopii, a ziarna kakaowca z Ameryki Południowej. Dziś zapraszamy Was na kawowy koktajl, który łączy w sobie głęboki smak espresso z delikatną nutą orzechowych pralin. Smak pralin orzechowych w koktajlu nadaje mu wyjątkowej kremowej konsystencji, a kawa dodaje energii i charakteru. Na dodatek, zostaje nam na deser rant z kremu czekoladowego i posiekanych orzechów laskowych
Może melasy?
Jaki słodzik najbardziej lubicie do kawy? Biały cukier czy trzcinowy, miód, ksylitol, erytrytol, syrop klonowy a może melasę? Chcemy przybliżyć Wam historię oraz zastosowanie tego syropu. Wynalezienie melasy przypisuje się mieszkańcom starożytnych Indii, jednak prawdziwą popularność zdobyła ona w czasach rozwijających się imperiów kolonialnych. Głównym ośrodkiem produkcji cukru stały się wtedy Wyspy Karaibskie, skąd oba cenne składniki transportowane były do Europy. Opracowano również sposób fermentowania melasy, która stała się podstawowym składnikiem rumu – cieszącego się wówczas ogromną popularnością. Proces produkcji cukru rozpoczyna się od ekstrakcji soku z buraków lub trzciny, który następnie jest oczyszczany i zagęszczany. W trakcie krystalizacji cukru, z roztworu oddzielają się kryształy cukru, a pozostały ciemny płyn, bogaty w cukry nierozpuszczalne i inne składniki, to właśnie melasa. Proces ten jest powtarzany kilkakrotnie, aby za każdym razem uzyskać inny rodzaj melasy. Ciemna melasa powstaje w wyniku drugiego wrzenia i jest ciemniejsza, gęstsza i mniej słodka niż jasna lub zwykła melasa. Jej smak dominuje, więc trzeba uważać podczas gotowania aby nie przesadzić z ilością. Melasa dobrze komponuje się z imbirem, jest idealna do piernikowego ciasta. Używana do fasoli pieczonej i sosów barbecue do tłustych mięs w pikantnych daniach. W domowych warunkach melasy można używać do słodzenia potraw, do zup, do marynat stosowanych do mięs i warzyw, do słodzenia kawy i herbaty, do koktajli, naleśników, müsli z jogurtem, owsianki, twarogu, pierniczków i ryżu. Dziś w ofercie przepis na syrop piernikowy na bazie melasy i cukru trzcinowego do kawy, idealny na zimowe dni.
Blog kategorie
Blog archiwum
Swojskie przepisy
Dyniowa kremowa
Dyniowa kremowa
Zupa dyniowa powstaje z ugotowanego i zblendowanego miąższu dyni, najczęściej z dodatkiem podsmażonej cebuli, czosnku oraz bulionu. Klasyczna wersja przygotowywana jest na wytrawnie, ponieważ naturalna słodycz dyni doskonale kontrastuje z ostrymi i korzennymi przyprawami. Wersja na słodko, popularna w PRL np. na mleku z zacierkami, to tradycyjna zupa z dzieciństwa. Dynię gotuje się w niewielkiej ilości wody, blenduje, a następnie łączy z mlekiem i cukrem lub miodem oraz cynamonem. Podaje się ją najczęściej z domowymi zacierkami, makaronem lub ryżem. Jednak to wariant wytrawny lub słodko-pikantny cieszy się największą popularnością. Dynię należy obrać (odmiany Hokkaido nie trzeba obierać), usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Aby zupa miała głębszy smak, pokrojoną dynię można najpierw upiec w piekarniku ok. 20-30 minut w 200°C. W garnku, na maśle lub oliwie, szkli się posiekaną cebulę oraz czosnek, często dodaje się też starty świeży imbir. Do warzyw dorzuca się dynię, całość zalewa gorącym bulionem warzywnym lub drobiowym i gotuje do miękkości ok. 15-20 minut. Zupę miksuje się na gładki krem. Na koniec warto dodać odrobinę śmietanki, mleczka kokosowego lub masła, aby nadać jej aksamitną konsystencję. Dynia z natury jest mdła i słodkawa, dlatego kluczem do sukcesu są wyraziste przyprawy. Imbir nadaje cytrynową świeżość i ostrość. Gałka muszkatołowa, absolutny klasyk do dyni, nadaje jej głęboki, lekko ziemisty smak. Kurkuma podkręca piękny, pomarańczowy kolor. Aby wyostrzyć smaki możemy dodać chili lub pieprz cayenne, który przełamie słodycz dyni. Natomiast curry świetnie pasuje, jeśli robimy zupę w stylu orientalnym. Jak zawsze niezastąpiony będzie czosnek granulowany a dodany na koniec gotowania sok z limony albo cytryny idealnie zbalansuje smak.
Stek
Stek
Stek T-bone oraz Tomahawk to dwa z najbardziej efektownych i cenionych rodzajów steków wołowych, które różnią się pochodzeniem mięsa, budową oraz smakiem. Stek T-bone wykrawany z tylnego grzbietu wołowego z połączenia rostbefu i polędwicy. Ma kość w kształcie litery „T”, która rozdziela dwa różne rodzaje mięsa: po jednej stronie znajduje się rostbef, bardziej wyrazisty w smaku, a po drugiej polędwica, wyjątkowo krucha i delikatna. Zazwyczaj jest gruby na 2–4 cm, często waży od ok. 0,5 kg do nawet 1 kg. Stek Tomahawk to nic innego jak antrykot z długa kością żebrową. Charakterystyczna jest wystającą kość, często powyżej 12 cm, która wyglądem przypomina indiański toporek - tomahawk. Jeśli chodzi o strukturę, to jest bardzo mocno marmurkowaty, bogaty w przerosty tłuszczu, dzięki czemu jest niezwykle soczysty, aromatyczny i miękki. Kość podczas obróbki cieplnej działa jak izolator termiczny i wzmacnia smak. Tomahawki są to zazwyczaj ogromne, imponujące steki o wadze często przekraczającej 1 kg. Najlepsze steki są sezonowane, a proces ten jest kluczowy dla uzyskania wyjątkowej kruchości oraz głębokiego smaku mięsa. Świeża wołowina prosto z uboju jest twarda i gumowata, dopiero sezonowanie, czyli kontrolowany proces dojrzewania, zmienia jej strukturę. Sezonowanie polega na przechowywaniu elementów wołowiny w ściśle określonych warunkach temperatury (ok. 1–3°C) oraz wilgotności. W tym czasie naturalne enzymy zawarte w mięsie rozbijają twarde włókna białkowe, dzięki czemu stek staje się miękki i kruchy. Jeśli chodzi o zastosowanie przypraw, to steki nie potrzebują ich wiele. Zestaw przypraw to: sól gruboziarnista, pieprz świeżo mielony, czosnek, rozmaryn, tymianek i masło. Stek wołowy najlepiej podawać z klasycznymi dodatkami np. ziemniaki, frytki, świeżymi lub grillowanymi warzywami (szparagi, cukinia, sałatka z rukoli) oraz wyrazistym masłem ziołowym lub sosem pieprzowym.
Prażone do słoików
Prażone do słoików
Moussaka
Moussaka
Klasyczna moussaka to tradycyjna grecka zapiekanka składająca się z warstw podsmażonego lub upieczonego bakłażana, ziemniaków, gęstego sosu z mielonego mięsa, sosu beszamel oraz żółtego tartego sera. Główny skład to warzywa: plastry bakłażana (oberżyny) oraz często warstwa ugotowanych lub podpieczonych ziemniaków na spodzie. Czasami dodaje się też cukinię. Kolejny składnik to mielone mięso, najczęściej jagnięcina, wołowina lub ich mieszanka, duszone z cebulą, czosnkiem, pomidorami oraz winem. Jeśli chodzi o przyprawy to nie używamy ich za wiele, charakterystyczny aromat nadaje mięsu dodatek cynamon, a także oregano, liść laurowy, sól, pieprz i gałka muszkatołowa. Zwieńczeniem dania jest sos beszamelowy, gruby, kremowy sos z masła, mąki i mleka, doprawiony gałką muszkatołową, którym oblewa się zapiekankę od góry. Nie należy zapominać o startym żółtym serze np. parmezan, mozzarella lub ser kefalotyri, którym posypujemy moussakę na wierzchu przed pieczeniem. Moussakę najlepiej podawać ze świeżą sałatką grecką, chrupiącym pieczywem lub sosem tzatziki. Moussaka to bardzo sycąca zapiekanka, dlatego pasują do niej lekkie i świeże dodatki, które równoważą smak sosu beszamelowego i mięsa.
Czekoladowe z malinami
Czekoladowe z malinami
Ciasto czekoladowe z malinami nie ma jednego konkretnego autora ani ojczyzny, ponieważ stanowi nowoczesne połączenie klasycznego ciasta czekoladowego oraz tradycji cukierniczych Europy i Ameryki Północnej. Czekolada wywodzi się z Ameryki Środkowej i Południowej, gdzie starożytne cywilizacje Majów i Azteków uprawiały kakaowiec. Do Europy trafiła w XVI wieku za sprawą konkwistadorów. Maliny pochodzą z Azji i Europy, a w stanie dzikim rosły na obszarach umiarkowanych. Starożytni Rzymianinie i Grecy jako pierwsi opisywali ich uprawę. Współczesna forma ciasta wypiekanego z mąki, cukru i kakao lub czekolady spopularyzowała się w XIX i XX wieku w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. Samo zestawienie głębokiego, słodkiego smaku czekolady z kwaskowatymi malinami to klasyczny duet francuskiej i międzynarodowej patiserii. Słowo patisserie, z francuskiego pâtisserie, oznacza cukiernię, ciastkarnię lub sztukę cukierniczą. Tradycyjna francuska sztuka wypieku słodyczy, wymagająca dużej precyzji i kunsztu. Owoce leśne lub ogrodowe dodawano do ciężkich ciast czekoladowych, takich jak brownie czy torty, w celach przełamania słodyczy. W Polsce połączenie to stało się niezwykle popularne w domowych wypiekach oraz nowoczesnych cukierniach.
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.