pon. - pt: 9:00-17:00, sob.: 9:00-13:00,
502 711 571
Pieprzowa pieczeń
Pieprz to jedno z najstarszych i najczęściej używanych przypraw na świecie, które nie tylko wzbogaca smak potraw, ale ma również szerokie zastosowanie w medycynie, kosmetyce, a nawet w tradycyjnych praktykach ludowych. Historia pieprzu sięga ponad 4000 lat. Był znany już w starożytnych cywilizacjach Indii, Egiptu oraz Grecji, gdzie używano go zarówno w celach kulinarnych, jak i leczniczych. Swoje właściwości zawdzięcza piperynie. Piperyna, to alkaloid zawarty w pieprzu, odpowiedzialny za ostry smak i wiele zdrowotnych właściwości. Najbardziej popularny i powszechnie stosowany, to pieprz czarny. Powstaje z niedojrzałych, zielonych jagód pieprzu, które są suszone na słońcu, aż stają się czarne i pomarszczone. Ma ostry, charakterystyczny smak, który pasuje do niemal każdej potrawy – od mięs po sałatki. Pieprz biały pochodzi z tych samych jagód co pieprz czarny, jednak powstaje po usunięciu zewnętrznej skórki. Jest łagodniejszy w smaku, a jego użycie jest często zalecane w potrawach, w których nie chcemy, aby widoczna była czarna tekstura pieprzu, jak w białych sosach czy kremowych zupach. Pieprz zielony natomiast, to niedojrzałe jagody pieprzu, które są suszone lub marynowane w solance, zachowując swoją zieloną barwę. Ma łagodniejszy, świeży smak i jest często wykorzystywany w kuchni francuskiej i azjatyckiej. Często spotykany w sosach lub jako dodatek do mięsa i ryb. Pieprz czerwony, choć jest mniej powszechny, to wciąż popularny w niektórych częściach świata. Powstaje z dojrzałych owoców pieprzu i ma słodszy, bardziej owocowy smak. Często jest wykorzystywany w mieszankach przyprawowych. Pieprz to przyprawa, która pasuje dosłownie do wszystkiego, jego wszechstronność sprawia, że jest niezastąpiony w kuchni na całym świecie. Stosuje się go nie tylko do przyprawiania dań głównych (mięs, warzyw, makaronów), ale także w sosach, marynatach, sałatkach, a nawet deserach. Warto pamiętać, że świeżo zmielony pieprz ma znacznie intensywniejszy smak niż gotowy mielony. W naszej ofercie znajdziecie aż kilkanaście pieprzowych produktów, a poniżej przepis na wołową pieczeń pieprzową.
Słonecznikowo-paprykowa pasta
Jeśli szukacie zdrowego, pysznego i prostego przepisu na pastę, polecamy pastę z ziaren słonecznika i czerwonej papryki. Jej delikatna, kremowa konsystencja, połączona z głębokim smakiem papryki i aromatem oliwy, sprawia, że jest to doskonały wybór zarówno na kanapki, jak i na przekąski w formie dipu. Pasta z ziaren słonecznika i czerwonej papryki to prawdziwy hit w kuchni o każdej porze roku, która jest nie tylko smaczna, ale także pełna wartościowych składników odżywczych. W prosty sposób zamienia zwykłe składniki w coś wyjątkowego, a dzięki różnym propozycjom dodatków możemy za każdym razem przygotować trochę inaczej. Zioła takie jak bazylia, oregano czy tymianek świetnie komponują się z tą pastą, dodając jej indywidualnego zapachu. Czosnek suszony doda jej aromatu i głębi. Natomiast dla dodatkowej chrupkości możecie dodać prażone orzechy włoskie lub migdały, które świetnie pasują do ziaren słonecznika. Taka pasta idealnie sprawdzi się jako smarowidło do kanapek, dip do warzyw, takich jak marchewki, ogórki czy seler naciowy, do makaronu zamiast pesto lub z grillowanymi warzywami. Po przyprawy zapraszamy do naszego sklepu internetowego lub stacjonarnego znajdującego się w Łodzi przy ul. Ozorkowskiej 12.
Marnowanie żywności to globalny problem, a Polska znajduje się w czołówce krajów Unii Europejskiej pod względem ilości wyrzucanego jedzenia. Według raportu Federacji Polskich Banków Żywności „Nie Marnuj Jedzenia 2024”, w polskich gospodarstwach domowych rocznie marnuje się 2,9 miliona ton żywności, co stanowi około 60% całości wyrzucanego jedzenia w kraju. Jednocześnie aż 6,6% Polaków żyje poniżej progu ubóstwa skrajnego. Najczęściej wyrzucane produkty to pieczywo (67%), wędliny (36%), warzywa (34%) oraz owoce (30%). Główne przyczyny marnowania żywności to upływ terminu przydatności do spożycia, niewłaściwe planowanie posiłków, nadmierne zakupy oraz niewłaściwe przechowywanie produktów. Aby skutecznie zmniejszyć ten problem, warto stosować metody pozwalające na wydłużenie terminu przydatności do spożycia. Jednym z najbardziej efektywnych sposobów jest pakowanie próżniowe, które pozwala na zachowanie świeżości produktów na dłużej.
Pączki tradycyjne – miękkie i puszyste
Tłusty Czwartek to jedno z najstarszych i najbardziej uwielbianych świąt w polskim kalendarzu. Pączki, choć dziś dostępne przez cały rok, kojarzą się przede wszystkim z Tłustym Czwartkiem. W Polsce najczęściej mają one formę okrągłych, smażonych bułek wypełnionych słodkim nadzieniem – najczęściej konfiturą różaną lub marmoladą owocową. W tradycyjnych przepisach używa się również nadzienia z czekolady, budyniu, twarogu czy owoców lub likieru. Dziś równie popularne są te z nadzieniem pistacjowym. Pączki są obficie polane lukrem i przybrane skórką pomarańczową lub posypane cukrem pudrem. Warto jednak zauważyć, że to, co sprawia, że pączki są tak wyjątkowe, to ich delikatna, puszysta konsystencja i bogaty, pełny smak. W wielu polskich domach Tłusty Czwartek to moment, w którym nie tylko piecze się pączki, ale również dzieli się nimi z rodziną, przyjaciółmi, a nawet sąsiadami. Tradycja podawania pączków zyskała nowy wymiar w XXI wieku, kiedy to lokale gastronomiczne i cukiernie zaczęły oferować różnorodne wariacje tego przysmaku – od wegańskich po pączki bezglutenowe, z nowoczesnymi nadzieniami (limona-kokos, czekolada z chili, karmel solony z masłem orzechowym) i wykończeniami, np. płatkami róży, siekanymi orzechami pistacjowymi, liofilizowanymi malinami czy płatkami złota.
Czas na kimchi
Kimchi to tradycyjna koreańska potrawa, która zdobyła popularność na całym świecie, a jej charakterystyczny smak i wartości zdrowotne przyciągają coraz więcej osób do eksperymentowania w kuchni. Ma ponad 2 tysiące lat i wyewoluowało z prostych przepisów na fermentowane warzywa do bardziej złożonych wersji, które znamy dzisiaj. W Korei istnieje ponad 200 rodzajów kimchi .To potrawa na bazie fermentowanych warzyw, zwykle kapusty pekińskiej lub rzepy, z dodatkiem przypraw takich jak czosnek, imbir, chili, rybne sosy i pasta z ryżu. Kimchi ma głębokie korzenie w kuchni koreańskiej i stanowi ważny element tamtejszej kultury. Przygotowywanie kimchi to nie tylko proces kulinarny, ale także społeczny, w którym rodziny tradycyjnie spotykają się, by przygotować zapasy na całą zimę. W Korei jest nawet specjalny dzień zwany "Kimjang", który odbywa się w listopadzie i polega na wspólnym robieniu kimchi w większych ilościach. To czas, w którym rodziny, sąsiedzi i przyjaciele wspólnie przygotowują ten przysmak, aby podzielić się nim i mieć zapas na długie miesiące. Podobnie jak to bywało kiedyś w Polsce przy kiszeniu kapusty. Choć sam proces przygotowania kimchi może zająć tylko kilka godzin (w zależności od doświadczenia), to najważniejszy etap – fermentacja – wymaga czasu. W tradycyjnej metodzie fermentacja trwa od 2 do 7 dni w temperaturze pokojowej, w zależności od tego, jak intensywny smak chcemy uzyskać. Po tym czasie kimchi można przechowywać w lodówce, gdzie proces fermentacji zwalnia, ale nadal będzie zmieniać swój smak przez kilka miesięcy i to jest bardzo ciekawe doświadczenie smakowe. Nasze kimchi „pracowało” do ostatniego kęsa. Kimchi jest niskokaloryczne, więc świetnie nadaje się dla osób na diecie. Tradycyjnie jada się je jako dodatek do posiłków, np. do ryżu, makaronów, jajek lub mięsa. Zwykle podawane obok głównego dania, dodaje intensywnego smaku i pikantności.
Karmelizowana cebula
Karmelizowana czerwona cebula to jedno z tych dań, które potrafi całkowicie odmienić charakter każdej potrawy. Słodka, lekko pikantna, jest doskonałym dodatkiem do wielu dań. Choć sama karmelizacja cebuli to technika kulinarna znana od wieków, jej popularność w kuchniach współczesnych zyskała dzięki trendowi do intensyfikacji smaków. Karmelizowana czerwona cebula wywodzi się głównie z kuchni francuskiej i śródziemnomorskiej, gdzie cebula, po obróbce cieplnej, nabiera pełnej słodyczy, a jej charakterystyczna ostrość zostaje zniwelowana. Karmelizowana czerwona cebula jest wszechstronnym dodatkiem, który pasuje do wielu potraw. Idealnie komponuje się z grillowanym mięsem (np. stekami, kurczakiem, wieprzowiną) oraz rybami, zwłaszcza łososiem i tuńczykiem. Czerwona cebula karmelizowana to również klasyczny dodatek do burgerów, nadający im wyjątkowego charakteru. Świetnie sprawdza się w połączeniu z rukolą, serem feta, orzechami lub grillowanym serem halloumi. Doskonale komponuje się w kanapkach z serem, awokado czy pieczonymi warzywami. Jest też znakomitym składnikiem pizzy, szczególnie tej z mięsem (np. pizza z wołowiną czy szynką) lub wegetariańskiej (np. z kozim serem i pomidorami). Choć jej przygotowanie nie wymaga skomplikowanych składników, to wymaga cierpliwości i precyzji, by uzyskać perfekcyjny efekt. Czerwona cebula karmelizowana to smak, który warto wprowadzić do swojej kuchni.
Fasolowy pasztet
Pasztet z białej fasoli to jedno z tych dań, które zdobyły popularność w ostatnich latach, zwłaszcza wśród osób szukających roślinnych alternatyw dla tradycyjnych pasztetów mięsnych. Jest to danie łatwe do przygotowania, zdrowe i pełne smaku, dla osób, które po prostu chcą wprowadzić więcej roślinnych składników do swojej diety. Pasztet z białej fasoli nie ma jasno określonego „wynalazcy”, ale jest częścią trendu na roślinne alternatywy dla tradycyjnych mięsnych potraw. Pasztet w różnych formach znany jest od wieków w wielu kuchniach świata. W Polsce pasztet był często przygotowywany z mięsa, ale z biegiem czasu, w miarę wzrostu popularności diet roślinnych, fasola stała się doskonałym składnikiem do tworzenia wersji roślinnych. Biała fasola, szczególnie popularna w kuchni polskiej, jest źródłem białka roślinnego i ma delikatny, lekko słodkawy smak, który idealnie nadaje się do stworzenia kremowej, ale jednocześnie pożywnej masy. Pasztet z białej fasoli jest bardzo uniwersalny, jeśli chodzi o przyprawy, więc możesz go dostosować do swoich upodobań smakowych. Wśród przypraw znajdziemy: czosnek, świeży czosnek lub czosnek granulowany nadaje pasztetowi głębszy, wyrazisty smak. Cebula, wprowadza słodycz i aromat. Zioła: tymianek, rozmaryn, oregano i bazylia to świetne opcje, które nadają pasztetowi bardziej wytrawny charakter. Papryka: słodka lub ostra papryka w proszku nada pasztetowi nieco pikanterii, a także głębi smaku. Możemy również eksperymentować z dodatkiem orzechów (np. włoskich), suszonych pomidorów, a nawet wędzonej papryki, jeśli chcesz nadać pasztetowi bardziej intensywny smak. Pasztet z białej fasoli to wszechstronny dodatek do wielu dań, zarówno na ciepło, jak i na zimno. Serwowany z najczęściej chlebem i bułkami, będący dodatkiem do sałatek sezonowych warzyw, np. z rukolą, pomidorami i ogórkiem. Pasztet dobrze smakuje w połączeniu z pieczonymi warzywami, takimi jak bataty, marchewki czy buraki. Można podać go z porcją warzyw na parze. Kiszone ogórki, kapusta lub kiszone buraki to świetne dopełnienie, które nadają pasztetowi wyrazistości i kwaskowatości. Pasztet może być również serwowany w formie przystawki na imprezach lub spotkaniach, podany z różnymi dipami, oliwkami czy świeżymi ziołami. Pasztet z białej fasoli to smaczna, zdrowa alternatywa dla mięsnych pasztetów, pełna białka i błonnika. Można go doprawiać na wiele sposobów, dostosowując smak do swoich preferencji. Doskonale komponuje się z różnorodnymi dodatkami, zarówno na ciepło, jak i na zimno. Bez względu na to, czy szukasz pomysłu na wegetariańską przekąskę, czy po prostu chcesz wzbogacić swoją dietę o więcej roślinnych produktów, pasztet z białej fasoli to doskonały wybór.
Kawowy drink z pralinami
Jeśli jesteście miłośnikami kawy i słodkości, ten przepis to prawdziwa uczta dla zmysłów. Kawa od zawsze była popularnym składnikiem deserów. Właśnie dlatego takie połączenie jak kawa z czekoladą i orzechami jest tak często spotykane w postaci kawowych lodów, deseru tiramisu czy ciast. Kawa dodaje głębi i intensywności smaku. Ponadto czekolada, zwłaszcza ta ciemna, doskonale komponuje się z kawą. Zawiera podobne substancje chemiczne np. teobrominę i kofeinę, które podkreślają wzajemne walory smakowe. Warto dodać, że zarówno kawa, jak i czekolada mają swoje korzenie w tropikalnych rejonach świata – kawa pochodzi z Etiopii, a ziarna kakaowca z Ameryki Południowej. Dziś zapraszamy Was na kawowy koktajl, który łączy w sobie głęboki smak espresso z delikatną nutą orzechowych pralin. Smak pralin orzechowych w koktajlu nadaje mu wyjątkowej kremowej konsystencji, a kawa dodaje energii i charakteru. Na dodatek, zostaje nam na deser rant z kremu czekoladowego i posiekanych orzechów laskowych
Bukiet dla Zakochanych
Walentynki to doskonała okazja, by celebrować miłość z bliską osobą nie tylko poprzez romantyczne gesty, ale także przy wspólnym stole. W wielu krajach istnieją różne tradycje kulinarne związane z tym dniem, a menu na tę wyjątkową okazję często bywa pełne symboliki, elegancji i wyjątkowych smaków. W tym dniu dominują słodycze. Czekolada jest nieodłącznym symbolem miłości i jest jednym z najpopularniejszych wyborów na ten dzień. Ciekawą propozycją może być również przygotowanie domowego ciasta czekoladowego lub muffinek w kształcie serc, które będą pełne czekoladowych kawałków lub polewy. Warto dodać do nich szczyptę chili, które nada im odrobinę pikanterii, a także symbolizuje ogień miłości. Jeśli zaś chodzi o walentynkowe kolacje to na stołach królują wtedy między innymi ostrygi – symbolizujące miłość i zmysłowość, krewetki w maśle czosnkowym, stek z polędwicy wołowej. Miłość jest również wyrażana przez zmysłowe aromaty, dlatego w walentynkowej kuchni warto sięgnąć po zioła i kwiaty, które podkreślają subtelność smaku. Lawenda, rozmaryn czy bazylia świetnie komponują się zarówno w deserach, jak i w daniach głównych. Róże mogą znaleźć swoje miejsce w deserach, jak np. różana marmolada lub ciasta z dodatkiem płatków róż, które nadają potrawom romantyczny charakter. Nieodłącznym elementem walentynkowego menu są również koktajle. Klasyczny szampan z owocami, czy prosecco z dodatkiem soku z granatu to jest. Alternatywnie można przygotować koktajle na bazie malin i truskawek, które są symbolem miłości i pasji. A dodatkowo oczywiście wino, najlepiej czerwone a do dań z owocami mórz świetnie sprawdzą się wina białe. Dla tych, którzy preferują coś bardziej stonowanego, dobrym wyborem będzie aromatyczna herbata, np. różana czy jaśminowa, która wprowadzi romantyczny nastrój. Można ją podać z miodem i cytryną lub dodatkiem świeżych kwiatów. Natomiast my proponujemy bukiet smakowe, małe co nieco na śniadanie z kawą przekąskę lub lekką kolację.
Mochi
Propozycja na Walentynki, dla wszystkich, którzy lubią sprawiać niespodzianki najbliższym. Mochi. To tradycyjny japoński przysmak, który cieszy się dużą popularnością na całym świecie. Mochi jest robione z ryżu kleistego, który jest gotowany, a następnie ubijany, aż stanie się gładką, elastyczną masą. Proces ubijania ryżu, zwany mochitsuki, jest wykonywany ręcznie w specjalnych kamiennych moździerzach. Mochi symbolizuje szczęście, zdrowie i długowieczność. Tradycyjnie jest spożywane na początku roku, by przynieść pomyślność. Może mieć różne smaki i formy. Czasami jest nadziewane pastą z czerwonej fasoli, lodami, owocami, a nawet matchą (zieloną herbatą). Okazuje się, że ten deser można jeść na ciepło. Mochi podawane na ciepło jest bardzo miękkie i elastyczne. Można je grillować na ogniu lub w mikrofali, co daje przyjemny, lekko chrupiący efekt z zewnątrz, ale nadal jest miękke w środku. Mochi na zimno (np. jako lody mochilowe) jest popularny deserem, szczególnie w ciepłych krajach. W Japonii jedną z tradycyjnych potraw jest mochi podawane z sosem sojowym i posypane cukrem. A z czym przygotowywać mochi: z pastą z czerwonej fasoli (anko), z lodami, z owocami, np. truskawkami, z zieloną herbatą (matcha), z sezamem. Czarne lub białe nasiona sezamu nadają mochi nutkę orzechowego smaku i chrupkości. Mochi to naprawdę wszechstronny deser, który może przyjąć wiele smaków i form. Możecie eksperymentować z różnymi nadzieniami i sposobami podania.
Święto pizzy
Dziś obchodzimy światowy dzień pizzy. Drugi po tym najważniejszym czyli dniu pizzy w jej ojczyźnie Włoszech, tam święto obchodzone jest 17 stycznia. Pozostała Europa i Stany Zjednoczone obchodzą je 9 lutego. Ostatnim terminem jest 31 sierpnia, wtedy to święto obchodzą Brazylijczycy i pozostali mieszkańcy Ameryki Południowej. Pizza, którą znamy dzisiaj, ma swoje korzenie w starożytności, choć jej współczesna forma powstała w Neapolu, w XVIII wieku. Dziś najpopularniejsza to margherita –pizza z sosem pomidorowym, mozzarellą, bazylią i oliwą z oliwek. Jeśli chodzi o klasyczne dodatki pizzy to: oliwki – czarne lub zielone, czosnek, chili – w postaci świeżych papryczek lub suszonych płatków, dla miłośników ostrego smaku, rukola – popularny dodatek na wierzch pizzy, szczególnie do pizzy z prosciutto, parmezan – świeżo starty, dodawany po upieczeniu dla dodatkowego smaku, szynka parmeńska, salami, mozzarella. Pizza jest jednym z najczęściej zamawianych dań na świecie, w Stanach Zjednoczonych pizza stanowi aż 10% całkowitego spożycia żywności na wynos. W Neapolu pizza jest traktowana jak sztuka, a jej przyrządzanie zostało uznane za niematerialne dziedzictwo kultury UNESCO w 2017 roku. W 2007 roku powstała największa pizza na świecie, znana jako „Ottavia”, o powierzchni 1261,65 m². Nasza propozycja to pizza łącząca 2 święta: pizzy i zakochanych, które obchodzimy 14 lutego. Pizza chyba najbardziej przypomina pepperoni, taką o cienkim cieście. Dodatkowo oprócz składników spożywczych przyda się nam trochę akcesoriów do profesjonalnego przygotowania naszej pizzy: łopatka do pizzy, kamień do pieczenia, praska do czosnku.
Pikantna pierś w jogurcie
Piersi z kurczaka to jedno z najczęściej wykorzystywanych mięs w polskich kuchniach – są smaczne, delikatne, szybkie w przygotowaniu i bardzo uniwersalne. Warto znać różne sposoby na to, jak przyrządzać pierś kurczaka, by uniknąć monotonii w codziennym gotowaniu. Można je piec, grillować, smażyć, gotować, a także przygotować w formie soczystych kotletów, sałatek czy zapiekanek. My skupimy się na pieczeniu. Pieczenie to doskonała metoda na przygotowanie piersi z kurczaka w całości. Wystarczy posmarować mięso oliwą z oliwek, przyprawić ulubionymi ziołami i przyprawami, a następnie piec w piekarniku przez około 25-30 minut w 180°C. Można także dodać do mięsa warzywa, aby uzyskać pełnowartościowy posiłek w jednym naczyniu. Pikantna pierś kurczaka w jogurcie to idealna propozycja dla osób, które lubią intensywne smaki i odrobinę ostrości w swoim jedzeniu. Do pikantnej piersi z kurczaka świetnie pasują przyprawy, które podkreślają ostrość, głębię smaku i aromat mięsa. Oto lista przypraw, które warto wykorzystać do marynaty, aby uzyskać pikantny efekt: papryka chili, kumin, curry, imbir, czosnek, kurkuma, kolendra, sól i pieprz cayenne, zioła – oregano, tymianek, rozmaryn czy bazylia świetnie łączą się z pikantnymi przyprawami, wprowadzając dodatkową warstwę smakową. Jeśli preferujecie inne smaki, to w naszej ofercie znajdziecie przeróżne mieszanki przyprawowe (kurczak fajitas, kurczak po staropolsku, po chińsku, soczysty, po diabelsku, złoty kurczak, po węgiersku, american chicken) i łącząc je z jogurtem uzyskamy soczyste mięso w idealnej dla nas kompozycji smakowej.
Marynowana gorczyca
Marynowane nasiona gorczycy to aromatyczny dodatek, który potrafi nadać potrawom głębi i wyjątkowego smaku. Podniosą poziom doznań smakowych naszych kanapek, dressingów, dipów lub deski wędlin. Są również doskonałym dodatkiem do sałatek, sera, jajek faszerowanych lub krakersów. Marynowane nasiona gorczycy są nazywane „kawiorem musztardowym”, ponieważ stają się pulchne po ugotowaniu, dając wrażenie pękania podobne do jedzenia kawioru. W kuchni europejskiej gorczyca była używana od wieków – najpierw jako przyprawa, a później także jako składnik marynat, które pozwalały przedłużyć trwałość produktów spożywczych. W XIX wieku stała się popularnym dodatkiem do wędlin i sałatek, a dziś nie wychodzi z mody w wielu kuchniach, szczególnie w Niemczech, Holandii czy Anglii. Możemy spotkać gorczycę białą (najczęściej używaną w marynatach), czarną oraz brązową. Każda z nich ma nieco inny smak: gorczyca czarna jest bardziej ostra, biała – łagodniejsza, a brązowa ma lekko pieprzny posmak. Marynowanie gorczycy białej jest najpopularniejsze, jednak inne rodzaje również mogą dodać ciekawego charakteru potrawom. Marynata do gorczycy najczęściej zawiera ocet, cukier, sól oraz przyprawy, takie jak ziele angielskie, pieprz, liście laurowe, a czasem także kurkumę, która nadaje gorczycy intensywnie żółty kolor. Można także dodać czosnek, chili czy świeże zioła, by stworzyć różne warianty smakowe. W naszym przepisie znajdziecie czosnek, rozmaryn i cukier trzcinowy. Marynowana gorczyca to doskonały dodatek do mięs (szczególnie do wieprzowiny, drobiu i dziczyzny), ale świetnie komponuje się także z serem, wędlinami czy jako element sałatek. Można ją dodać do klasycznego hamburgera, a także używać jako składnik musztard czy sosów. Wspaniale współpracuje z duszonymi warzywami, kiszonkami i w połączeniu z gorącymi potrawami, podkreślając ich smak. Warto pamiętać, że gorczyca, choć używana w niewielkich ilościach, może dodać potrawie wyraźnej ostrości, szczególnie gdy jest marynowana z dodatkiem ostrej papryki lub chili. Jeśli jednak preferujecie łagodniejsze smaki, warto ograniczyć ilość ostrej przyprawy w marynacie.
Chałka śródziemnomorska
Chałka z suszonymi pomidorami i świeżą bazylią to smakowite połączenie tradycyjnej żydowskiej chałki z włoskimi akcentami. Choć sama chałka pochodzi z żydowskiej tradycji, szczególnie popularna jest w Polsce i krajach, gdzie Żydzi mają długą historię, jak w Izraelu, USA czy w Europie Środkowo-Wschodniej. Chałka to zwykle słodkie, puszyste pieczywo, a w tym wariancie dodatek suszonych pomidorów i świeżej bazylii nadaje jej wytrawny, intensywny smak. Pomidory suszone na słońcu są pełne smaku i idealnie komponują się z aromatyczną bazylią, tworząc ciekawe połączenie z miękką, delikatną chałką. Jeśli chodzi o podawanie, chałkę z suszonymi pomidorami i bazylią możesz jeść na wiele sposobów. Z oliwą z oliwek, jako przystawkę lub dodatek do wina, np. do włoskiej chianti. Z serem, np. z mozzarellą lub parmezanem – połączenie tego pieczywa z serem jest naprawdę pyszne. Z ulubionymi wędlinami, zwłaszcza z szynką prosciutto czy salami. Albo z kremowym hummusem lub pastą z oliwek jako lekki posiłek lub przekąska. Włochy mogą być inspiracją dla takiej chałki, szczególnie z uwagi na popularność suszonych pomidorów i bazylii, ale samo połączenie tych składników z tradycyjnym pieczywem chałkowym daje ciekawy efekt łączący różne kulinarne tradycje.
Fasolka po bretońsku
Fasolka po bretońsku to typowo polskie danie, a nazwa pochodzi od określenia a la bretonne czyli "po bretońsku'", które w kuchni francuskiej oznacza danie z użyciem fasoli coco de Paimpol, która wyglądem łudząco przypomina naszego polskiego Jasia. Fasolka po bretońsku to połączenie fasoli z mięsem, najczęściej kiełbasą, oraz aromatycznymi przyprawami, które tworzą smaczną, sycącą potrawę. W tradycyjnej wersji do fasolki dodaje się także pomidory, cebulę, czosnek, a także zioła, takie jak majeranek, które nadają jej wyjątkowego charakteru. Potrawa jest zazwyczaj gotowana długo, co sprawia, że składniki się doskonale przegryzają, a smak staje się głęboki i intensywny. Fasolka po bretońsku może być podawana na różne sposoby: z chlebem, ziemniakami lub po prostu jako danie główne, często w towarzystwie kiszonego ogórka lub surówki. Z uwagi na swoją treściwość, jest to danie idealne na zimowe dni. Warto też dodać, że w zależności od regionu, przepis może się nieco różnić, a dodatek wędzonki, np. boczku lub kiełbasy, dodaje charakterystycznego smaku wędzonki. Mimo że fasolka po bretońsku jest potrawą kaloryczną, dostarcza również wielu wartościowych składników odżywczych. Białko z fasoli i mięsa, błonnik, witaminy i minerały z warzyw sprawiają, że może być wartościowym elementem zbilansowanej diety, oczywiście pod warunkiem umiarkowanego spożycia. Ciekawą potrawą, podobną do naszej fasolki po bretońsku jest serwowana w Wielkiej Brytanii i Irlandii potrawa: pieczona fasola w sosie pomidorowym, je się ją na śniadanie, lunch lub kolację. Rocznie w tych krajach na osobę przypada odpowiednio 4,8 kg i 5,6 kg fasoli pieczonej.
Placuszki owsiano-jabłkowe
Pieczone placuszki owsiane z jabłkami to zdrowy i szybki sposób na pyszne śniadanie. Chcemy Was zachęcić do upieczenia jednego z naszych ulubionych śniadań, zdrowych placuszków, które nie tylko smakują wyśmienicie, ale także dodają energii na cały dzień. To przepis na pieczone placuszki owsiane z jabłkami, miodem i jajka - idealne na leniwe, zimowe poranki. Choć danie to wydaje się być nowoczesnym wynalazkiem zdrowych kulinarnych trendów, jego korzenie sięgają tradycji kuchni rustykalnej, w której wykorzystywano proste składniki takie jak płatki owsiane, miód i owoce. W XIX wieku owsianka była podstawą diety wielu rodzin, a jej różnorodne wariacje, takie jak pieczone placuszki, stawały się świetnym sposobem na wykorzystanie nadmiaru owoców sezonowych, takich jak jabłka, gruszki czy śliwki. Jabłka były od zawsze symbolem obfitości i zdrowia – to owoc, który znajduje się w kuchniach na całym świecie. Słodkie odmiany jabłek nadają się najlepiej do owsianek, musów dla dzieci, dżemów i innych przetworów, do których nie musimy dodawać dużo cukru. Kwaśne odmiany, jak szara reneta, papierówka i antonówka warto wykorzystać do ciast, jak szarlotka, tarta lub jabłecznik. Przygotowanie placuszków jest banalnie proste. Wystarczy kilka składników, które znajdziesz w swojej spiżarni, i moment, by stworzyć zdrowe i sycące danie.
Sałatka jarzynowa
Sałatka jarzynowa to kulinarny klasyk na polskich stołach. Jedno z tych dań, które na stałe wpisały się w polską tradycję kulinarną. Jej pochodzenie jest nieco tajemnicze, choć wiele osób kojarzy ją z czasami PRL-u, kiedy proste i pożywne dania były codziennością. Tradycyjna sałatka jarzynowa, którą znamy dzisiaj, to w rzeczywistości rezultat długotrwałej ewolucji w polskich kuchniach – łącząca w sobie elementy kuchni rosyjskiej i francuskiej. W Polsce jednak sałatka jarzynowa przyjęła się na dobre, stając się niezastąpionym elementem świąt, rodzinnych spotkań czy imprez. W dodatku jest bardzo łatwa do przygotowania, a jej smak można dowolnie modyfikować, co sprawia, że stała się stałym elementem w polskiej kuchni. Podstawą jej smaku są gotowane warzywa: ziemniaki, marchewka, pietruszka i seler, które często zestawia się z kiszonymi ogórkami, konserwowym groszkiem i jajkami. Całość łączy się z majonezem, który dodaje kremowej konsystencji i łagodnego smaku. Co ważne, jest to sałatka, którą można przygotować na wiele sposobów, dostosowując ją do własnych upodobań – więcej jajek, mniej majonezu, a może dodatek jabłka dla lekkiej kwaskowatości. Zapraszam do wspólnego przygotowania tej pysznej i uniwersalnej sałatki, która zawsze wychodzi!
Miód malina
Jeśli nie macie pomysłu na słodki prezent dla dziadków, którzy zapewne mają już wszystko, mamy pewną propozycję. To samodzielnie wykonany słoiczek miodu z malinami. Z takiego prezentu ucieszy się nie tylko babcia czy dziadek, ale każdy obdarowany. Nasze maliny zebraliśmy latem i poddaliśmy je termicznej obróbce suszenia w suszarce do grzybów, to dość czasochłonny proces, ale naprawdę warto. Takie maliny możemy zimą użyć jako dodatek do herbatki, jogurtów, owsianek czy w własnoręcznie wykonanej tabliczki czekolady. Jeśli chodzi o miód, to myliśmy wielokwiatowego z własnej pasieki. Polecamy użycie miodu ze sprawdzonego źródła. Nie jest istotne jakiego rodzaju miodu użyjemy (rzepakowego, lipowego, wielokwiatowego czy wrzosowego), ale lepiej sprawdzi się ten jaśniejszy. Ten prezent łączy w sobie wzmacniające właściwości miodu wielokwiatowego z bogactwem witamin zawartych w malinie. Sprawdzi się przy przeziębieniach. Maliny wykazują działanie przeciwzapalne. Miód wielokwiatowy, uznany za naturalny antybiotyk, hamuje rozwój bakterii, grzybów, wirusów. Pomaga leczyć alergie, przewlekłe stany zapalne gardła, przeziębienia oraz choroby serca. Nasza propozycja jest zatem idealnym prezentem dla naszych najbliższych.
Bigos z kiszonej kapusty
Nie bez powodu 20 stycznia obchodzimy święto bigosu. Zimowa pora to idealna pora na takie syte, energetyczne jedzenie. Podanie głosi, że bigos został wymyślony w XV wieku przez gospodynię, która chciała z oszczędności wykorzystać resztki jedzenia, jakie pozostały jej po świętach. Do przygotowywania bigosu używa się poszatkowanej kiszonej kapusty, suszonych borowików i podgrzybków, mięsa wieprzowego lub dziczyzny, kiełbasy, suszonych śliwek oraz mieszanki przypraw takich jak kminek, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz. Dodatek czerwonego wina o niskiej zawartości alkoholu dodatkowo podkręca smak potrawy. Bigos, aby był aromatyczny, powinien gotować się na wolnym ogniu przez około 4 godziny. Najczęściej porcja bigosu, którą przygotowujemy jest na tyle duża, że nawet przy dużej imprezie zostaje nam spora część tego przepysznego dania. Najlepiej w tej sytuacji zaraz po zagotowaniu przełożyć bigos do słoików i mocno zakręcić.
Blog kategorie
Blog archiwum
Swojskie przepisy
Ziarenka na słodko
Ziarenka na słodko
Pomysł na ciastka i batony z ziarenek np. sezamu, słonecznika, pestek dyni, połączonych miodem ma korzenie w starożytnej Grecji. Najstarszy znany przysmak tego typu, powstawał z prażonych nasion sezamu i miodu. Był uważany za "starożytny baton energetyczny" i stanowił źródło siły dla greckich wojowników oraz uczestników igrzysk olimpijskich. W średniowieczu i renesansie włoskie oraz francuskie wariacje na temat bakalii i ziaren zatopionych w miodzie, znane jako Florentynki, to popularne, chrupkie ciasteczka, których receptury przypisuje się cukiernikom z epoki renesansu. W Polsce podobną miodowo-ziarnistą, lub orzechową, masą od wieków przekładano i dekorowano tradycyjne świąteczne ciasta, takie jak słynny staropolski miodownik. Współczesne wersje tego przysmaku, popularne greckie, bliskowschodnie czy polskie desery, często łączą miód nie tylko z sezamem, ale także z orzechami, migdałami, płatkami owsianymi i suszonymi owocami. O tej porze roku miodu nam nie zabraknie do ciasteczek, lipiec i początek sierpnia w Polsce to główne letnie miodobranie. Z uli pozyskuje się teraz przede wszystkim niezwykle popularny i ceniony miód lipowy oraz wielokwiatowy. To także czas zbiorów wyrazistego miodu gryczanego i rzadziej występującego miodu spadziowego z drzew iglastych lub liściastych.
Nalewka z białej porzeczki
Nalewka z białej porzeczki
Biała porzeczka jest łagodniejsza i słodsza od czerwonej czy czarnej. Doskonale nadaje się na orzeźwiające lemoniady, dżemy z nutą miodową i domowe nalewki. Sprawdza się również jako dodatek do ciast, a jej sok jest naturalnym środkiem zagęszczającym dzięki wysokiej zawartości pektyn. Domowe nalewki owocowe najprościej przygotowywane są najczęściej metodą łączoną. Owoce zasypujemy cukrem, by puściły syrop, a następnie zalewamy alkoholem na kilka tygodni, a następnie odcedzamy. Przestrzeganie tej kolejności zapewnia idealny smak i klarowność trunku. Niezbędne składniki i sprzęt to oczywiście owoce: np. maliny, wiśnie, truskawki czy porzeczki, alkohol spirytus (95%) oraz przegotowana woda do rozcieńczenia, lub gotowa wódka (40%). Stosunek objętościowy alkoholu do owoców powinien wynosić ok. 1:1. Kolejny konieczny składnik nalewek to cukier 200 g, 500 g na 1 kg owoców, w zależności od preferowanej słodkości i naturalnego cukru w owocach. I oczywiście sprzęt: duży szklany słój 3-5 l, gęste sitko, lejek, butelki, zakrętki i etykiety. Nasz wybór padł na białe porzeczki, które w tym roku całkiem dobrze obrodziły. Biała porzeczka to w rzeczywistości albinotyczna odmiana porzeczki czerwonej. Choć jest mniej popularna, wyróżnia się łagodniejszym, słodszym smakiem oraz wyjątkowymi właściwościami prozdrowotnymi. Biała porzeczka jest doskonała na wzmocnienie odporności, poprawę trawienia oraz ochronę serca. Ze względu na brak czerwonych barwników jest łagodniejsza dla żołądka niż inne odmiany i bezpieczna dla alergików. Polecamy.
Bez lepienia
Bez lepienia
Klasyczne pierogi wywodzą się z Chin, skąd w XIII wieku trafiły na ziemie polskie. Natomiast „pierogi bez lepienia” to współczesny, internetowy patent wywodzący się z kuchni azjatyckiej oraz tureckiej. Współczesna, viralowa wersja „pierogów bez lepienia” to szybki sposób na przygotowanie ulubionego dania bez konieczności żmudnego wałkowania i zawijania. W pierogach bez lepienia najlepiej sprawdzają się zwarte, wilgotne farsze. Niestety nie każdy farsz sprawdzi się tu równie dobrze. Musi dać się uformować w kulkę i co najważniejsze, nie rozpaść się w trakcie oblepiania jej mąką. Z tego powodu najlepiej sprawdzą się zwarte farsze, tj. z mięsem, soczewicą czy twarogiem. Nieco ciężej może być z pierogami z owocami albo kapustą i grzybami, ponieważ takie nadzienie jest zwykle luźniejsze i zawiera więcej wilgoci. Do najpopularniejszych i najsmaczniejszych należą farsz a'la ruskie stanowiący połączenie ugotowanych ziemniaków, twarogu, podsmażonej cebuli, soli i pieprzu. Farsz mięsny, mielone mięso wymieszane z czosnkiem i podsmażoną cebulką. Farsz azjatycki, mielone mięso drobiowe lub wieprzowe z posiekaną kapustą pekińską, imbirem, sosem sojowym i szczypiorkiem. Farsz na słodko, biały twaróg wymieszany z żółtkiem, cukrem waniliowym i odrobiną śmietany. Aby przygotować "pierogi bez lepienia", najpopularniejszym trikiem jest uformowanie zwartego farszu mięsnego lub ziemniaczano-serowego, w kulki i kilkukrotne obtoczenie ich naprzemiennie w zimnej wodzie oraz mące. Taki proces tworzy na ich powierzchni cieniutką otoczkę imitującą ciasto. Pierogi bez lepienia najlepiej podawać z klasycznymi okrasami. W zależności od smaku nadzienia świetnie sprawdzi się podsmażona cebulka, skwarki z boczku, gęsta śmietana lub słodkie dodatki.
Agrestooo
Agrestooo
Agrest to obecnie owoc niszowy. Mimo że w czasach PRL-u był bardzo popularny w przydomowych ogródkach, dziś w Polsce przegrywa rynkową rywalizację z modniejszymi borówkami. Niemniej jednak, agrest zalicza się do tzw. owoców miękkich i cieszy się trwałym, powolnym wzrostem zainteresowania konsumentów. Agrest doskonale nadaje się na przetwory oraz jako kwaśny dodatek do deserów. Sprawdza się również w kuchni wytrawnej, tworząc świetne słodko-kwaśne sosy do dań z grilla i mięs. Dzięki naturalnej pektynie agrest idealnie nadaje się na domowe przetwory. Możemy przygotować z niego: dżemy i konfitury, które też świetnie smakują samodzielnie lub w połączeniu z innymi owocami, np. truskawkami, nalewki aromatyczny trunek, który zyskuje na smaku po kilku miesiącach leżakowania, albo zamknąć pasteryzowane owoce w lekkim syropie cukrowym w słoiki, które zimą można wykorzystać do ciast lub jako deser. Słodko-kwaśny smak agrestu przełamuje słodycz ciast i nadaje im pożądaną wilgotność. Warto z niego upiec ciasta kruche i ucierane, agrest sprawdzi się jako dodatek do klasycznego ciasta jogurtowego czy maślanego. Zaskakującym, ale bardzo smacznym zastosowaniem agrestu są potrawy słone jak chutney podsmażony sos rodem z Indii z cebulą, octem i przyprawami (np. chili, cynamon, goździki, kardamon i wanilia, imbir). To idealny dodatek do pieczonych mięs czy serów. Taki właśnie przepis proponujemy Wam dziś.
Karczek, klasyka z grilla
Karczek, klasyka z grilla
Karkówka, lub inaczej karczek, to mięso pochodzące z odcinka szyjnego zwierząt rzeźnych. W zależności od regionu i gatunku może to być wieprzowina, wołowina, cielęcina czy baranina. W kuchni polskiej i środkowoeuropejskiej najpopularniejsza jest karkówka wieprzowa, pozyskiwana z przedniej części tuszy. Cechuje ją naturalne poprzerastanie tkanką tłuszczową, co sprawia, że po obróbce termicznej, pieczeniu, grillowaniu czy duszeniu, jest niezwykle krucha i soczysta. Marynowanie karkówki pozwala rozluźnić strukturę mięsa wieprzowego i podkreślić smaki, warto wybierać takie dodatki, które pasują do naszych indywidualnych gustów. Mięso warto zamarynować samemu, aby mieć pewność, że pochodzi ze sprawdzonego źródła, jest świeże. Karkówkę na grilla najlepiej doprawić mieszanką bazującą na oleju roślinnym, czosnku, musztardzie i papryce (słodkiej, ostrej i wędzonej). Aby mięso skruszało, warto dodać składnik kwasowy, np. sok z cytryny, ocet jabłkowy lub piwo, a całość zbalansować odrobiną miodu, który zapewni apetyczną karmelizację. Podstawowe przyprawy to sól, pieprz czarny, papryka słodka i ostra, czosnek oraz zioła takie jak majeranek, tymianek czy rozmaryn. Ale jak już wspominaliśmy wszystko zależy od naszych upodobań smakowych. Jeśli chodzi o ilość karkówki na osobę, trzeba liczyć 150 g do 200 g, jeśli grill jest urozmaicony i planujemy inne specjały: kiełbaski, sałatki, pieczywo, to powinno wystarczyć. Jeśli karkówka ma być głównym daniem liczymy 250–300 g na osobę.
Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.