Strucla bożonarodzeniowa
W średniowieczu struclę uważano za produkt niemal apteczny, migdały i cukier miały wzmacniać organizm. Na święta pozwalali sobie na niego tylko nieliczni. Strucla bożonarodzeniowa, to tradycja sięgająca XIV wieku, wywodzi się z Niemiec. Wypiekali oni bochenki strucli w Boże Narodzenie, aby uhonorować książąt i dostojników kościelnych, a także sprzedawać je na jarmarkach i festynach z okazji świąt. W swojej pierwotnej formie stollen był zwykłym chlebem wypiekanym bez mleka, masła i owoców, ponieważ Kościół katolicki zabraniał ich spożywania w okresie Adwentu. Początkowo strucla była raczej mdłym chlebem, przygotowywanym z mąki, drożdży, oleju i wody. Dopiero w połowie XVII wieku papież Innocenty VIII zezwolił na dodawanie do chleba mleka, masła i owoców. Jednak ci, którzy chcieli używać tych składników, musieli płacić coroczną daninę w złocie, aby wesprzeć budowę katedry. Wracając do współczesnej strucli, jest to ciasto o konsystencji pośredniej między ciastem a chlebem. Wynika to z dodatku drożdży, wody, cukru, masła, mleka, suszonych owoców, orzechów, rodzynek i różnych przypraw. Niektóre przepisy zawierają również rum dla wzmocnienia smaku, a niektóre zawierają marcepan (z mielonych migdałów o słodkim smaku) w środku. Jedna z legend głosi, że garb na strucli symbolizuje garby wielbłądów, które niosły dary Dzieciątku Jezus w pierwsze Boże Narodzenie. Natomiast kandyzowane owoce i rodzynki symbolizują drogocenne klejnoty i dary w jukach wielbłąda. Strucla z marcepanem od lat gości na stołach Europy Środkowej: w Austrii, Niemczech, Czechach, ale i u nas coraz częściej wraca do łask. Dziś zachęcamy Was do jej upieczenia, będzie ozdobą na naszych świątecznych stołach.
