Zapraszamy do sklepu w Łodzi, ul. Ozorkowska 12, blisko skrzyżowania Przybyszewskiego-Rydza-Śmigłego

pon. - pt: 9:00-17:00, sob.: 9:00-13:00, 502 711 571

Strucla bożonarodzeniowa 0
Strucla bożonarodzeniowa

Strucla bożonarodzeniowa

W średniowieczu struclę uważano za produkt niemal apteczny, migdały i cukier miały wzmacniać organizm. Na święta pozwalali sobie na niego tylko nieliczni. Strucla bożonarodzeniowa, to tradycja sięgająca XIV wieku, wywodzi się z Niemiec. Wypiekali oni bochenki strucli w Boże Narodzenie, aby uhonorować książąt i dostojników kościelnych, a także sprzedawać je na jarmarkach i festynach z okazji świąt. W swojej pierwotnej formie stollen był zwykłym chlebem wypiekanym bez mleka, masła i owoców, ponieważ Kościół katolicki zabraniał ich spożywania w okresie Adwentu. Początkowo strucla była raczej mdłym chlebem, przygotowywanym z mąki, drożdży, oleju i wody. Dopiero w połowie XVII wieku papież Innocenty VIII zezwolił na dodawanie do chleba mleka, masła i owoców. Jednak ci, którzy chcieli używać tych składników, musieli płacić coroczną daninę w złocie, aby wesprzeć budowę katedry. Wracając do współczesnej strucli, jest to ciasto o konsystencji pośredniej między ciastem a chlebem. Wynika to z dodatku drożdży, wody, cukru, masła, mleka, suszonych owoców, orzechów, rodzynek i różnych przypraw. Niektóre przepisy zawierają również rum dla wzmocnienia smaku, a niektóre zawierają marcepan (z mielonych migdałów o słodkim smaku) w środku. Jedna z legend głosi, że garb na strucli symbolizuje garby wielbłądów, które niosły dary Dzieciątku Jezus w pierwsze Boże Narodzenie. Natomiast kandyzowane owoce i rodzynki symbolizują drogocenne klejnoty i dary w jukach wielbłąda. Strucla z marcepanem od lat gości na stołach Europy Środkowej: w Austrii, Niemczech, Czechach, ale i u nas coraz częściej wraca do łask. Dziś zachęcamy Was do jej upieczenia, będzie ozdobą na naszych świątecznych stołach.

czytaj całość »
Grzaniec w czerwcu? 0
Grzaniec w czerwcu?

Grzaniec w czerwcu?

Tak, tak wiemy. Grzaniec w czerwcu?! A jednak. Nie możemy przecież odmówić członkowi rodziny czegoś co bardzo lubi, niekoniecznie w wersji na ciepło. Zatem zaimprowizowaliśmy i stworzyliśmy drinka z rumu, plastrów cytrusów oraz kostek lodowych zrobionych z koncentratu Grzaniec. Nasz ulubiony Grzaniec firmy Profimator, zrobiony jest na bazie soków owocowych: jabłkowego, śliwkowego, z suszonych śliwek, gruszkowego. Oczywiście zawiera w swoim składzie ekstrakt z cynamonu oraz z goździków, ale w takiej ilości nadają mu one subtelnego aromatu, nie mają właściwości rozgrzewających. Sam producent podaje nam na opakowaniu gotowy przepis na drinka śliwkowego, zmieszanego z wódki, koncentratu Grzaniec, soku z limonki i wody. Jak jednak widzicie możliwości kreowania są nieograniczone i tak naprawdę wszystko zależy od Waszej wyobraźni. Oczywiście jeśli macie ochotę na tradycyjny grzaniec na ciepło, w naszym sklepie znajdziecie wszystko co jest do niego potrzebne, od produktów do wytwarzania win i alkoholi (np. drożdże gorzelnicze do rumu, zaprawek do alkoholu rumu), poprzez przyprawę do grzanego wina i piwa, zaprawkę do alkoholu DARY NATURY WINO GRZANE susz zioła, koncentrat Profimator Grzaniec Zimowy i wszelkie przyprawy typu cynamon, imbir, goździki, kardamon, gałka muszkatołowa, chili czy pieprz. Polecamy i zapraszamy

czytaj całość »
Płatki dębowe nie tylko do alkoholu 0
Płatki dębowe nie tylko do alkoholu

Płatki dębowe nie tylko do alkoholu

Płatki dębowe zaczęto używać w produkcji alkoholu, zwłaszcza whisky i innych mocnych trunków, głównie po to, by przyspieszyć proces starzenia napoju. Tradycyjnie do tego celu używano dużych beczek dębowych, ale płatki dębowe, które mają znacznie większą powierzchnię, pozwalają na szybsze wydobycie z drewna pożądanych aromatów i tanin. Początkowo płatki dębowe wykorzystywane były w Stanach Zjednoczonych w latach 80. XX wieku, gdy producenci whisky, głównie w Kentucky i Tennessee, zaczęli eksperymentować z mniejszymi kawałkami drewna, które dawały lepsze efekty w krótszym czasie niż tradycyjna metoda starzenia w beczkach. Płatki dębowe pozwalają na bardziej intensywne oddziaływanie na alkohol, co jest szczególnie cenione przez producentów, którzy chcą uzyskać pożądany smak w krótszym czasie. Płatki średnio opiekane są poddane działaniu ciepła, co wydobywa dodatkowe nuty karmelu, wanilii i przypraw, co wpływa na smak alkoholu. Jeśli macie w domu alkohole, takie jak whisky, rum czy brandy, możecie spróbować stworzyć własną wersję tych trunków, dodając do butelki płatki dębowe. Współcześnie płatki dębowe są używane nie tylko do produkcji alkoholi, ale także do poprawy smaku napojów takich jak wino czy piwo, a także kawy i czekolady, gdzie dodanie „dębowych” akcentów może podkreślić bogaty smak produktu. Płatki dębowe mogą być dodane do marynat, zwłaszcza do mięs. Wystarczy dodać niewielką ilość płatków do marynaty (np. z oliwy, ziołami, przyprawami i czosnkiem) i pozwolić mięsu się marynować przez kilka godzin lub noc. Płatki nadadzą głębszego smaku i lekko „dębowego” charakteru. Płatki dębowe można dodać do wędzarni lub grilla, aby nadać mięsu dębowy aromat podczas grillowania lub wędzenia. Dobrze komponują się z wieprzowiną, wołowiną i drobiem, szczególnie w połączeniu z przyprawami w stylu BBQ.

czytaj całość »
Grzaniec z rumem 0
Grzaniec z rumem

Grzaniec z rumem

Mroźny styczeń to idealna pora na grzaniec. Prawdopodobnie już w VIII wieku przed naszą erą znano grzane wino. Gościło także na stołach starożytnych Rzymian. Pierwszy przepis na grzane wino odnajduje się w średniowiecznej angielskiej książce kulinarnej z 1390. Jak sama nazwa wskazuje to rozgrzewający napój alkoholowy, który sporządzamy przez podgrzanie czerwonego (Cabernet Sauvignon) lub białego wina (Pinot Grigio, Chardonnay) wraz z dodatkami: cynamonem, anyżem, imbirem, goździkami, kardamonem oraz miodem. Często do grzańca dodaje się również świeże owoce: pomarańczę, jabłka czy gruszki. Taki napój może pomóc zwalczyć pierwsze objawy przeziębienia, natomiast korzenne przyprawy dodane do jego przyrządzenia mają silne działanie przeciwzapalne oraz antybakteryjne. Należy pamiętać jednak, że grzaniec zawiera od 7 do 14,5% procent alkoholu i szybko uderza do głowy. Nasz przepis jest wzmocniony ciemnym rumem, zatem zalecamy umiar w jego spożywaniu.

 

czytaj całość »
Gruszka z procentami 0
Gruszka z procentami

Gruszka z procentami

O koncentratach Profimator pisaliśmy już wielokrotnie. Ich wytwarzaniem zajmuje się polska rodzinna firma malowniczo położona na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Ich produkt to w pełni naturalne zaprawy owocowe, które w swoim składzie zawierają naturalne soki, przeciery oraz syrop cukrowy. Dzięki temu, przygotowując nalewki na bazie koncentratu nie przejmujemy się proporcjami poszczególnych składników jakie musielibyśmy użyć do produkcji nalewki. Mamy gotowy produkt do wymieszania z 700 ml czystej wódki, ginu, rumu czy tequili a samo przygotowanie finalnego produktu zajmuje nam dosłownie kilka minut. Zaprawki do nalewek dostępne w wielu smakach: coconut, czarna porzeczka, malina , Waldmaister – nalewka ziołowa, truskawka, wiśnia, żurawina, grzaniec jurajski. Dziś jednak nasz wybór padł na gruszkę.

 

 

 

czytaj całość »
Peach Daiquiri 0
Peach Daiquiri

Peach Daiquiri

Daiquiri – popularny koktajl alkoholowy na bazie białego rumu, syropu cukrowego i soku z limetki. Nazwa pochodzi najprawdopodobniej z języka zamieszkujących niegdyś Karaiby Indian Taino. Jego wielkim fanem był pisarz Ernest Hemingway. Znany pisarz pił daiquiri Papa Doble, czyli z podwójną ilością rumu. Peach Daiquiri to pyszna brzoskwiniowa wariacja na rumowym klasyku. Popularne są również drinki arbuzowe, truskawkowe, mangowe, ananasowe czy marakujowe. Tak naprawdę lista odmian tego rumowego koktajlu jest nieograniczona, wszystko zależy od tego jaki owoc dodamy do rumowej bazy. Nasz koktajl z dodatkiem likieru pomarańczowego ma konsystencję trochę bardziej płynną niż sorbet, ale jeśli lubimy konsystencję lodów sorbetowych, możemy użyć do przygotowania drinka mrożonych brzoskwiń. Natomiast jeśli nasz drink wyjdzie wam zbyt gęsty, a wolicie jednak formę bardziej płynną możemy dodać odrobinę więcej rumu lub soku z limony. Ten owocowy drink jest idealny na upalne lato.

 

czytaj całość »
Czereśnie w rumie 0
Czereśnie w rumie

Czereśnie w rumie

Owoce czereśni są już gotowe aby się nimi zaopiekować. Wczesne odmiany czereśni dojrzewają na przełomie maja i czerwca, średnio wczesne w 2 i 3 dekadzie czerwca, późne natomiast w lipcu. Dzięki temu mamy czas i możemy się zastanowić jak przetworzymy nasze czereśnie. Owoce są źródłem soli mineralnych: chloru, cynku, fosforu, magnezu, miedzi, siarki, sodu, wapnia oraz żelaza. Porcja czereśni dostarcza nam też dużej dawki jodu – zalecanego przy problemach z tarczycą − którego jest więcej niż w niektórych rybach morskich. Czereśnia bogata jest w witaminy: A, B (witamina B1, B2, B3, B5, B6, B9 i  B12), C, E i K. Owoce czereśni nadają się świetnie do przygotowania konfitur, napoi, nalewek czy win. Dla koneserów czereśni polecamy również czereśnie marynowane w białym winie z dodatkiem miodu, goździków, skórki pomarańczowej oraz ziarnkami pieprzu i ziela angielskiego. Wracając do naszej nalewki tym razem postawiliśmy na połączenie rodzimej czereśni odmiany ‘Majówka’ z białym rumem rodem z Karaibów. Dodatkowo podkręciliśmy smak goździkami i wanilią. Nalewka będzie gotowa ok. lutego, więc te rozgrzewające przyprawy są jak najbardziej wskazane do zastosowania.

 

 

czytaj całość »
Mojito z borówkami 0
Mojito z borówkami

Mojito z borówkami

Mojito to słynny drink pochodzący z Kuby na bazie białego rumu z dodatkiem ugniecionej z brązowym cukrem limonki i mięty. Ponoć ma już 400 lat, mniej więcej w latach 80-tych XX wieku stał się niezwykle popularny na całym świecie. Istnieje kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt odmian mojito: z likierem Blue Curacao, szampanem, piwem, z truskawkami, granatem,  grapefruitem czy nawet z dodatkiem naszej rodzimej żubrówki. Nie uważamy, że klasyczne mojito to przeżytek czy banał, ale jak zwykle szukamy nowych smaków aby móc się nimi z wami podzielić.

 

 

czytaj całość »
Likier na Wielkanoc 0
Likier na Wielkanoc

Likier na Wielkanoc

Ajerkoniak, advoccat (adwokat), likier jajeczny, włoski likier Bombardino czy Eggnog, to swojsko znane nam nazwy dla likierów, których bazą są żółtka. Tak naprawdę baza likieru to kogel-mogel, znany nam deser z PRL-u. Każdy z tych powyższych likierów jest wariacją na temat kogla-mogla. W przypadku ajerkoniaku alkoholem jest brandy lub koniak. Advoccat to likier holenderski produkowany z brandy o niskiej mocy (15-25%), cukru lub miodu, żółtek jaj, śmietany (lub skondensowanego mleka) oraz aromatu waniliowego. Natomiast włoskie Bombardino to smakowity alpejski i likier wyprodukowany z lokalnego mleka, żółtek jaj i rumu. Jeszcze mamy Eggnog słodki napój na bazie surowych żółtek jaj kurzych i mleka z dodatkiem wanilii, cynamonu, miodu oraz świeżo startej gałki muszkatołowej. Często podawany jako alkoholowy zazwyczaj serwowany silnie schłodzony. Dla nas ajerkoniak kojarzy się ze świętami Wielkanocnymi lub imieninami u cioci Bożenki do kawy

czytaj całość »
Koktajl Bożonarodzeniowy 0
Koktajl Bożonarodzeniowy

Kiedy już po świątecznych przygotowaniach, spożyliśmy tony jedzenia w gronie rodzinnym, aby nie nabawić się niestrawności i utrzymać świąteczny nastrój powinniśmy wykonać i spróbować koktajl Bożonarodzeniowy. Wykonany z rumu, mleka kokosowego i soku z limonki dodatkowo zapewni idealną ucieczkę do tropików w szary, chłodny zimowy dzień. A dla tych o naturze sentymentalnej, wygląd koktajlu spowoduje, że nie muszą dziś marzyć o białych świętach Bożego Narodzenia

czytaj całość »
Mohito jeżynowe 0
Mohito jeżynowe

Mohito jeżynowe

Na zakończenie zbiorów w ogródku, na sobotni wieczór i jako inspiracja na halloween, mohito z jeżynami. Jeżyny są owocami, które zwiastują koniec lata, ale jak pokazuje obecna aura i jeszcze w pełni jesieni znajdziemy je w ogródku. I dobrze. W tym roku cieszyć się z owoców i ziół zebranych prosto z krzaczka jeszcze na koniec października. Oczywiście jednak podstawą mohito jest rum. Do mohito używamy rumu białego zwanego także srebrnym, który ma lekki i łagodny smak, jest bardzo słodki, służy raczej jako podstawa do koktajli. Jeśli nie mamy rumu, możemy użyć zaprawki do rumu, 20 ml zaprawki do rumu dodajemy do 750 ml dobrej jakości białego alkoholu i mamy gotowy rum. 

czytaj całość »
Blog kategorie

Produkty Browin Dystrybutor

Blog archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Swojskie przepisy
Dyniowa kremowa

Dyniowa kremowa

Zupa dyniowa powstaje z ugotowanego i zblendowanego miąższu dyni, najczęściej z dodatkiem podsmażonej cebuli, czosnku oraz bulionu. Klasyczna wersja przygotowywana jest na wytrawnie, ponieważ naturalna słodycz dyni doskonale kontrastuje z ostrymi i korzennymi przyprawami. Wersja na słodko, popularna w PRL np. na mleku z zacierkami, to tradycyjna zupa z dzieciństwa. Dynię gotuje się w niewielkiej ilości wody, blenduje, a następnie łączy z mlekiem i cukrem lub miodem oraz cynamonem. Podaje się ją najczęściej z domowymi zacierkami, makaronem lub ryżem. Jednak to wariant wytrawny lub słodko-pikantny cieszy się największą popularnością. Dynię należy obrać (odmiany Hokkaido nie trzeba obierać), usunąć gniazda nasienne i pokroić w kostkę. Aby zupa miała głębszy smak, pokrojoną dynię można najpierw upiec w piekarniku ok. 20-30 minut w 200°C. W garnku, na maśle lub oliwie, szkli się posiekaną cebulę oraz czosnek, często dodaje się też starty świeży imbir. Do warzyw dorzuca się dynię, całość zalewa gorącym bulionem warzywnym lub drobiowym i gotuje do miękkości ok. 15-20 minut. Zupę miksuje się na gładki krem. Na koniec warto dodać odrobinę śmietanki, mleczka kokosowego lub masła, aby nadać jej aksamitną konsystencję. Dynia z natury jest mdła i słodkawa, dlatego kluczem do sukcesu są wyraziste przyprawy. Imbir nadaje cytrynową świeżość i ostrość. Gałka muszkatołowa, absolutny klasyk do dyni, nadaje jej głęboki, lekko ziemisty smak. Kurkuma podkręca piękny, pomarańczowy kolor. Aby wyostrzyć smaki możemy dodać chili lub pieprz cayenne, który przełamie słodycz dyni. Natomiast curry świetnie pasuje, jeśli robimy zupę w stylu orientalnym. Jak zawsze niezastąpiony będzie czosnek granulowany a dodany na koniec gotowania sok z limony albo cytryny idealnie zbalansuje smak.

Stek

Stek

Stek T-bone oraz Tomahawk to dwa z najbardziej efektownych i cenionych rodzajów steków wołowych, które różnią się pochodzeniem mięsa, budową oraz smakiem. Stek T-bone wykrawany z tylnego grzbietu wołowego z połączenia rostbefu i polędwicy. Ma kość w kształcie litery „T”, która rozdziela dwa różne rodzaje mięsa: po jednej stronie znajduje się rostbef, bardziej wyrazisty w smaku, a po drugiej polędwica, wyjątkowo krucha i delikatna. Zazwyczaj jest gruby na 2–4 cm, często waży od ok. 0,5 kg do nawet 1 kg. Stek Tomahawk to nic innego jak antrykot z długa kością żebrową. Charakterystyczna jest wystającą kość, często powyżej 12 cm, która wyglądem przypomina indiański toporek - tomahawk. Jeśli chodzi o strukturę, to jest bardzo mocno marmurkowaty, bogaty w przerosty tłuszczu, dzięki czemu jest niezwykle soczysty, aromatyczny i miękki. Kość podczas obróbki cieplnej działa jak izolator termiczny i wzmacnia smak. Tomahawki są to zazwyczaj ogromne, imponujące steki o wadze często przekraczającej 1 kg. Najlepsze steki są sezonowane, a proces ten jest kluczowy dla uzyskania wyjątkowej kruchości oraz głębokiego smaku mięsa. Świeża wołowina prosto z uboju jest twarda i gumowata, dopiero sezonowanie, czyli kontrolowany proces dojrzewania, zmienia jej strukturę. Sezonowanie polega na przechowywaniu elementów wołowiny w ściśle określonych warunkach temperatury (ok. 1–3°C) oraz wilgotności. W tym czasie naturalne enzymy zawarte w mięsie rozbijają twarde włókna białkowe, dzięki czemu stek staje się miękki i kruchy. Jeśli chodzi o zastosowanie przypraw, to steki nie potrzebują ich wiele. Zestaw przypraw to: sól gruboziarnista, pieprz świeżo mielony, czosnek, rozmaryn, tymianek i masło. Stek wołowy najlepiej podawać z klasycznymi dodatkami np. ziemniaki, frytki, świeżymi lub grillowanymi warzywami (szparagi, cukinia, sałatka z rukoli) oraz wyrazistym masłem ziołowym lub sosem pieprzowym.

Moussaka

Moussaka

Klasyczna moussaka to tradycyjna grecka zapiekanka składająca się z warstw podsmażonego lub upieczonego bakłażana, ziemniaków, gęstego sosu z mielonego mięsa, sosu beszamel oraz żółtego tartego sera. Główny skład to warzywa: plastry bakłażana (oberżyny) oraz często warstwa ugotowanych lub podpieczonych ziemniaków na spodzie. Czasami dodaje się też cukinię. Kolejny składnik to mielone mięso, najczęściej jagnięcina, wołowina lub ich mieszanka, duszone z cebulą, czosnkiem, pomidorami oraz winem. Jeśli chodzi o przyprawy to nie używamy ich za wiele, charakterystyczny aromat nadaje mięsu dodatek cynamon, a także oregano, liść laurowy, sól, pieprz i gałka muszkatołowa. Zwieńczeniem dania jest sos beszamelowy, gruby, kremowy sos z masła, mąki i mleka, doprawiony gałką muszkatołową, którym oblewa się zapiekankę od góry. Nie należy zapominać o startym żółtym serze np. parmezan, mozzarella lub ser kefalotyri, którym posypujemy moussakę na wierzchu przed pieczeniem. Moussakę najlepiej podawać ze świeżą sałatką grecką, chrupiącym pieczywem lub sosem tzatziki. Moussaka to bardzo sycąca zapiekanka, dlatego pasują do niej lekkie i świeże dodatki, które równoważą smak sosu beszamelowego i mięsa.

Czekoladowe z malinami

Czekoladowe z malinami

Ciasto czekoladowe z malinami nie ma jednego konkretnego autora ani ojczyzny, ponieważ stanowi nowoczesne połączenie klasycznego ciasta czekoladowego oraz tradycji cukierniczych Europy i Ameryki Północnej. Czekolada wywodzi się z Ameryki Środkowej i Południowej, gdzie starożytne cywilizacje Majów i Azteków uprawiały kakaowiec. Do Europy trafiła w XVI wieku za sprawą konkwistadorów. Maliny pochodzą z Azji i Europy, a w stanie dzikim rosły na obszarach umiarkowanych. Starożytni Rzymianinie i Grecy jako pierwsi opisywali ich uprawę. Współczesna forma ciasta wypiekanego z mąki, cukru i kakao lub czekolady spopularyzowała się w XIX i XX wieku w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. Samo zestawienie głębokiego, słodkiego smaku czekolady z kwaskowatymi malinami to klasyczny duet francuskiej i międzynarodowej patiserii. Słowo patisserie, z francuskiego pâtisserie, oznacza cukiernię, ciastkarnię lub sztukę cukierniczą. Tradycyjna francuska sztuka wypieku słodyczy, wymagająca dużej precyzji i kunsztu. Owoce leśne lub ogrodowe dodawano do ciężkich ciast czekoladowych, takich jak brownie czy torty, w celach przełamania słodyczy. W Polsce połączenie to stało się niezwykle popularne w domowych wypiekach oraz nowoczesnych cukierniach.

Newsletter

Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.

Bestsellery
ALCOTEC 48 TURBO PURE drożdże gorzelnicze
ALCOTEC 48 TURBO PURE drożdże gorzelnicze

11,48 zł

Cena regularna: 12,00 zł

Najniższa cena: 11,50 zł

9,33 zł

Cena regularna: 9,76 zł

Najniższa cena: 9,35 zł
szt.
X-PURE  21,3%  drożdże gorzelnicze na 100L 403106
X-PURE 21,3% drożdże gorzelnicze na 100L 403106

19,90 zł

Cena regularna: 20,69 zł

Najniższa cena: 21,00 zł

16,18 zł

Cena regularna: 16,82 zł

Najniższa cena: 17,07 zł
szt.
wąż wężyk silikonowy 5/7 1m
wąż wężyk silikonowy 5/7 1m

4,50 zł

3,66 zł

szt.
Zaprawka  BROWIN o smaku ŚLIWKOWYM 40ml  404492
Zaprawka BROWIN o smaku ŚLIWKOWYM 40ml 404492

11,50 zł

9,35 zł

szt.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium