W zależności od regionu i tradycji rodzinnych zestaw wigilijnych potraw jest różny, ale zwyczajowo na wigilijnym stole powinny znaleźć się wszystkie płody ziemi, a potraw powinno być dwanaście. Wśród potraw zawsze jest zupa, ale nie jedyna. Wśród klasyków, czyli barszczu czerwonego czy zupy grzybowej, każdy region ma swoją zupę: Śląsk siemieniotkę czyli zupę lnianą, Kresy zupę migdałową z rodzynkami, Podhale kwaśnicę z kapusty i grzybów a Pomorze i Kaszuby zupę z brządu, czyli z suszonych owoców oraz zupę rybną. W dawnych czasach zupy wigilijne miały zapewnić jedzącym zdrowie i dostatek na nadchodzący rok. Każdy składnik symbolizował co innego: kapusta dostatek, grzyby zdrowie, ryby obfitość, mak i groch nadzieję na odrodzenie, chleb i kluski sytość, orzechy i bakalie urodzaj i miłość. Staropolskim zwyczajem należało w daniach wigilijnych umieścić jak najwięcej przynoszących szczęście składników. U nas musi być zupa grzybowa, natomiast dzieci zawsze wolały kompot z suszu z kluskami ;)
Składniki:
- włoszczyzna (po 1 marchewce, pietruszce, kawałek selera, pora)
- 1 średnia cebula
- 1 szklanka suszonych grzybów
- 2 litry wody
- listek laurowy
- kilka ziarenek pieprzu
- kilka ziarenek ziela angielskiego
- sól, pieprz do smaku
- natka pietruszki
- gęsta śmietana do zaprawienia zupy
- dowolny ulubiony makaron: łazanki, kokardki lub nitki
Przygotowanie:
Suszone grzyby namaczamy w zimnej wodzie całą noc. Następnego dnia grzyby odsączamy i kroimy na drobne kawałki. Warzywa obieramy i zalewamy 2 litrami wody, dodajemy grzyby, pieprz, liść laurowy i ziele angielskie. Doprowadzamy całość do zagotowania i gotujemy na małym ogniu, aż grzyby będą miękkie. Warzywa wyjmujemy z zupy i zaprawiamy ją śmietaną, ok 1/3 szklanki śmietany do zup. Zupę doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Podajemy z ugotowanym makaronem i posiekaną natką pietruszki.
