Zimne nóżki to nazwa potrawy, czyli do wieprzowych raciczek, nóg i golonki. Zimne nóżki to danie o długiej tradycji kulinarnej w Polsce. Pierwsze informacje o podawaniu galaret mięsnych pochodzą z przełomu XV - XVI wieku, a konkretnie na ucztę weselną Zygmunta I Starego i Bony Sforzy w 1518 roku. Potrawa ma korzenie w kuchni europejskiej i bliskowschodniej. Galarety mięsne istniały w kuchniach arabskich, a w średniowieczu kucharze odkryli sposoby na zagęszczanie bulionu. Wersje zimnych nóżek są popularne w wielu kuchniach słowiańskich i europejskich, a w Polsce przyjęły się pod różnymi nazwami regionalnymi. Na galaretkę z nóżek wieprzowych najczęściej mówiło się zimne nóżki, W różnych regionach Polski potrawa na lokalne nazwy: galart, studzienina czy zylc. Dzięki wynalezieniu i upowszechnieniu żelatyny spożywczej, galarety – przynajmniej teoretycznie - stały się łatwiejsze w przygotowaniu. Zimne nóżki podaje się schłodzone, pokrojone z dodatkami, skropione octem lub sokiem z cytryny, a także podane z pieczywem, chrzanem, kiszonymi ogórkami oraz świeżymi ziołami, takimi jak natka pietruszki czy kolendra. Są podawane jako zakąska do wódki.
Składniki:
- 1 kg golonki wieprzowej
- 5 szt. nóżek wieprzowych
- 1 łyżka przyprawy jarzynki
- 1 łyżka soli
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 2 liście laurowe
- 7 ziaren pieprzu
- 3 l wody
Przygotowanie:
Z golonki i nóżek usuwamy włosy, możemy spróbować opalić je nad palnikiem. Nóżki rąbiemy na połówki wzdłuż. Opłukujemy i wkładamy do szybkowaru. Dodajemy ziele angielskie, liście laurowe, pieprz czarny, sól. Wlewamy wodę. Na początku, przez kilka minut, starannie zbieramy szumowiny a następnie zamykamy szybkowar. Dodajemy całą marchewkę i łyżkę przyprawy jarzynki. Po zasyczeniu pary opuszczamy gwizdek. Zmniejszamy ogień i gotujemy około 1,5 godziny. Szybkowar otwieramy, kiedy przestygnie, co trwa około godziny. Aby przyśpieszyć ten proces, możemy włożyć garnek do zlewu z zimną wodą. Wystudzone mięso obieramy z kości, kroimy i wkładamy do salaterek, marchewkę kroimy w kostkę. Wsypujemy pieprz mielony i ewentualnie odrobinę maggi do smaku. Zalewamy wywarem. Chowamy do lodówki do stężenia najlepiej na całą noc. Przed zjedzeniem skrapiamy octem, cytryną lub podajemy z chrzanem i świeżym chlebem.
