Tradycyjna wiśniówka pochodzi z Polski, gdzie jej historia jako domowej nalewki wiąże się ze staropolską kulturą szlachecką oraz klasztorną. Podobne alkohole z wiśni produkuje się też w innych krajach, na przykład ginjinhę w Portugalii (słodki likier wiśniowy pity w małych kieliszkach) czy maraschino w Chorwacji (likier z tamtejszych odmian kwaśnych wiśni). W Polsce domowe nalewki robiono w dawnych dworkach i klasztorach. Tradycyjny przepis to tylko wiśnie, cukier i spirytus (czasami z dodatkiem przypraw korzennych). Trunek stał się stałym elementem polskiej gościnności. Powstaje przez wielotygodniowe macerowanie owoców w alkoholu. Zwykle jest mocna (ok. 40% i więcej). Wiśniówkę można pić na wiele sposobów: solo z lodem, z tonikiem lub w formie Cherry Vodka Sour. Słodki i owocowy smak tego alkoholu dobrze pasuje do kwaśnych soków oraz gazowanych napojów. Przydatne do zrobienia nalewki w domowych warunkach będą: drylownica, 5l słój z zakrętką, lejek z sitkiem do przecedzania owoców, szklane butelki z zakrętkami, alkoholomierz i etykiety. Jeśli nie mamy jednak dostępu do wiśni albo nie lubimy czekać możemy użyć koncentratów wiśniowych albo zaprawek do alkoholu o smaku wiśni z naszego sklepu.
Składniki:
- 3 kg dojrzałych wiśni
- 1l spirytusu 95%
- 400 ml przegotowanej wody
- 1 kg cukru
- 1 laska wanilii
Przygotowanie:
Owoce myjemy, drylujemy. Spirytus należy rozcieńczamy z wodą do mocy ok 70%. Wydrylowane wiśnie przekładamy do szklanego dużego słoja, dodajemy laskę wanilii i zalewamy alkoholem. Całość odstawiamy w ciemne i w miarę ciepłe miejsce, na 5-6 tygodni. Co kilka dni wstrząsamy słojem. Po upływie 5-6 tygodni, zlewamy nalewkę z wiśni do osobnego naczynia a pozostałe owoce zasypujemy cukrem i zostawiamy na 10 dni aż cukier całkowicie się rozpuści. Codziennie wstrząsamy słojem Po rozpuszczeniu cukru łączymy zawartość obu naczyń odcedzając owoce. Nalewkę wlewamy do słoika ponownie i odstawiamy w chłodne miejsce. Po miesiącu zlewamy płyn znad osadu. Wiśniówkę przelewamy do butelek i zakorkowujemy. Gotowa jest już do picia po 3 miesiącach. Jednak jak twierdzą koneserzy najlepiej żeby leżakowała przez rok.
