Jak śpiewa Mariah Carey „It’s time!”. Tak, tak, święta coraz bliżej i ostatni moment na przygotowanie staropolskiego piernika. Piernik staropolski to nie tylko ciasto – to prawdziwy symbol świątecznej tradycji, pełen aromatycznych przypraw, bogatej historii i magii, która unosi się w powietrzu podczas jego pieczenia. Jego wyjątkowość polega na procesie dojrzewania i uwalnianiu pomału wszystkich smaków. Pierniki, zwłaszcza te dojrzewające, były wypiekiem luksusowym, przeznaczonym na specjalne okazje. W dawnych czasach przygotowanie ciasta było sztuką – mistrzowie piernikarscy strzegli swoich receptur, a samo ciasto często dojrzewało miesiącami w piwnicach, aby nabrać odpowiedniej głębi smaku. Piernik zawdzięcza swój wyjątkowy smak mieszance przypraw korzennych, takich jak cynamon, imbir, goździki, gałka muszkatołowa, kardamon czy anyż. Piernik po upieczeniu należy przełożyć jakąś masą samą lub z dodatkiem rumu lub likieru wiśniowego: powidłami śliwkowymi, dżemem porzeczkowym albo morelowy, masą czekoladową lub orzechową, polać czekoladą lub lukrem i posypać skórką kandyzowaną, siekanymi migdałami, orzechami włoskimi lub laskowymi.
Składniki:
- 500 g miodu naturalnego
- 1,5 szklanki cukru
- 250 g masła
- 1 kg mąki pszennej
- 3 duże jajka
- 3 łyżeczki sody oczyszczonej
- ½ szklanki mleka
- pół łyżeczki soli
- 3 łyżki przyprawy korzennej do piernika (u nas zrobiona własnoręcznie)
Przygotowanie:
Zaczynamy od przygotowania przyprawy do piernika: 3 łyżeczki cynamonu zmielonego, 2 łyżeczki gałki muszkatołowej, 3 łyżki goździków (utartych w moździerzu), 1 łyżeczka kardamonu, 1 łyżeczka kolendry, 2 łyżeczki imbiru, 1 łyżka ziela angielskiego (utartych w moździerzu), 1 łyżeczka pieprzu mielonego, 2-3 gwiazdki anyżu (utartych w moździerzu). Wszystko razem mieszamy i zamykamy w słoiku. Miód, cukier i masło podgrzewamy w garnku do całkowitego rozpuszczenia cukru. Po rozpuszczeniu cukru całość studzimy. Zdjąć z palnika i wystudzić. Po wystudzeniu dodajemy mąkę, rozpuszczoną w mleku sodę, sól, jajka i przyprawę do piernika. Ciasto dokładnie wyrabiamy ręcznie lub przy użyciu miksera. Przekładamy do kamionkowego lub emaliowanego garnka. Ciasto jest dość „rzadkie” ale w lodówce stężeje. Przykrywamy i odstawiamy w zimne miejsce na 5 – 6 tygodni. Nie polecamy trzymać ciasta na balkonie, bo temperatury są zmienne i nie wpływają najlepiej na dojrzewanie ciasta. Pieczemy na 5 – 7 dni przed świętami. Ciasto dzielimy na 3 równe części. Rozwałkowujemy na grubość około 0,5 cm. Jeśli mamy najlepiej przygotować 3 blachy na raz, smarując je masłem i wykładając papierem do pieczenia w wymiarach 39 na 26 cm. Jeśli nie, musimy ciasto piec na 3 razy. Rozwałkowany piernik przekładamy na blachę i wyrównujemy. Pieczemy w temperaturze 1700 C przez 15-20 minut. Upieczony piernik jest mocno wyrośnięty. Wystudzone blaty piernikowe przekładamy podgrzanymi powidłami śliwkowymi przykrywamy papierem i równomiernie obciążamy. Tak musi leżakować 3-4 dni.
