Korzystając z sezonu wiśniowego, postanowiliśmy wrócić do lat dzieciństwa, kiedy to zupa z wiśni stanowiła podstawę wakacyjnego obiadu. Wakacyjne obiady w czasach PRL opierały się na świeżych, sezonowych i łatwo dostępnych warzywach z targowisk, młodych ziemniakach, botwinie czy fasolce szparagowej. Królowały w nich proste dania bezmięsne, zupy owocowe oraz potrawy mączne. Hity letniego stołu to przede wszystkim: młode ziemniaki z koperkiem i maślanką, często podawane z sadzonym jajkiem. Chłodnik litewski i zupy owocowe: zupa jagodowa, wiśniowa lub truskawkowa z makaronem albo kluskami. Makaron polewany rozgniecionymi truskawkami, jagodami lub poziomkami jako danie główne. Mizeria i fasolka szparagowa: z masłem i bułką tartą jako dodatek lub główne danie. Placki ziemniaczane i leniwe kluski, szybkie i tanie posiłki na bazie mąki, twarogu oraz warzyw. W czasach PRL-u popularne zupy owocowe to przede wszystkim zupa wiśniowa, truskawkowa i jabłkowa. Często serwowano je w stołówkach szkolnych, przedszkolach oraz na obozach letnich jako tanie i łatwe w przygotowaniu dania sezonowe lub bazujące na przetworach. W niektórych regionach zupę jabłkową lub wiśniową serwowano z ugotowanymi ziemniakami. Po takim objedzie dzieciaki bardzo często wypijały jeszcze oranżadę w butelce z korkiem ceramicznym lub bardziej egzotycznie z woreczka ze słomką.
Składniki:
- 500-600 g wiśni
- 1 l wody
- 100 g cukru
- 10 g skrobi ziemniaczanej
- cynamon, goździki po szczypcie
- ewentualnie 125 ml śmietany do zabielenia
- 200 g ugotowanego makaronu
- mięta do dekoracji
Przygotowanie:
Owoce opłukać, jeśli będziemy później przecierać zupę na tym etapie należy pozbyć się, wydrylować wiśnie. Wlewamy do garnka wodę dodajemy wiśnie, cukier i przyprawy. Od zagotowania gotujemy około 5 minut. W połowie szklanki zimnej wody dokładnie rozpuszczamy skrobię ziemniaczaną. Zmniejszamy ogień pod garnkiem i powoli, cienkim strumieniem wlewamy rozpuszczoną skrobię, cały czas mieszając zupę, aby nie powstały grudki. Gotujemy całość na małym ogniu przez około 2 do 3 minut, aż zupa ładnie zgęstnieje i nabierze aksamitnej gładkości. Do głębokich talerzy nakładamy porcję ugotowanego wcześniej makaronu i zalewamy go gorącą lub ostudzoną zupą owocową. Na wierzch możemy dodać śmietanę i listek mięty.
