Co dodajecie do świątecznych sałatek?
Wraz z nastaniem wiosny oraz zbliżającymi się Świętami Wielkanocnymi, nadchodzi dla nas czas wzmożonej pracy w kuchni. Zaczynamy przygotowywać solanki do mięs, wędzonki, kiełbasy, nastawiamy do ukiszenia żur lub barszcz biały, przeglądamy stan piwniczek i ich zasobność w mocniejsze alkohole, wina i nalewki. Tuż przed wielkim tygodniem zaopatrujemy się w niezbędne do wypieków drożdże, różnego rodzaju bakalie (najczęściej rodzynki, skórki cytrusowe, morele, migdały i orzechy), przecież święta bez baby lub sernika albo kajmakowego mazurka tracą na autentyczności. Kropką nad „i” na naszych stołach oprócz jaj, pieczystych, rolad boczkowych czy ciast są sałatki. U niektórych lekkie wiosenne u innych treściwsze, zależy co kto lubi. My w tym roku stawiamy na sałatkę makaronową, z dobrze doprawionym kurczakiem (u nas w przyprawie kebab gyros, ale może mieć bardziej ostry charakter- po diabelsku, lub bardziej warzywny: po węgiersku lub po prostu po staropolsku), kremowym serem camembert i żurawiną oraz ziarenkami słonecznika. Zamiast żurawiny polecamy użycie moreli, a zamiast słonecznika orzechów pistacjowych. Kombinacji tej sałatki może być wiele w zależności od waszych preferencji smakowych, a większość przypraw i składników znajdziecie w naszym sklepie.
