W sezonie staramy się Wam zachęcić oraz podpowiedzieć co można zrobić z otaczających nas darów natury. Czas na maliny. W tym roku maliny zaczęły owocować trochę później, ale obecnie stanowią obok jeżyn i gruszek najliczniej dostępne owoce. Maliny są bogate w cenne witaminy i minerały. Wśród nich warto wyróżnić witaminę C i E, które są naturalnymi antyoksydantami. Dodatkowo, maliny zawierają witaminy z grupy B, takie jak B1, B2, B6 oraz kwas foliowy. W zakresie minerałów, maliny dostarczają potasu, wapnia, fosforu, magnezu i żelaza. Ciekawostką jest fakt, że liście maliny zawierają wyższą zawartość kwasu askorbinowego niż same owoce. Okazuje się, że z uwagi na sprzyjający klimat oraz warunki uprawy, Polska stała się jednym z największych światowych producentów malin. Nasza propozycja na dziś dotyczy malin z asortymentem, który znajdziecie w naszej ofercie. Do pianki polecamy zatem olej kokosowy, wiórki kokosowe, jogurtownice, kultury bakterii do jogurtów, żelatynę, cukier trzcinowy, sita do przecierania musu z owoców, trzepaczki rotacyjne. Pamiętajmy własnoręcznie wytworzony posiłek z produktów z pewnego źródła to klucz do zadowolenia oraz zdrowia.
Składniki:
- 250 g malin + kilka do dekoracji
- 1 łyżka soku z cytryny
- 3 łyżki cukru
- 1 łyżka żelatyny
- 3 łyżki gorącej wody
- 200 g jogurt naturalnego
- 50 g wiórków kokosowych
- 1 łyżka oleju kokosowego
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego
Przygotowanie:
Maliny płuczemy i wsypujemy do garnka. Dodajemy cukier, sok z cytryny i maliny. Gotujemy kilka minut na wolnym ogniu aż zaczną się rozpadać. Masę przecieramy przez sitko. Żelatynę rozpuszczamy we wrzątku i łączmy z masą malinową. Odstawiamy do lodówki do schłodzenia. Trzeba uważać, żeby masa za mocno się nie „ścięła” w lodówce. Jogurt ubijamy na puszystą masę, pod koniec ubijania dodajemy mocno schłodzoną masę malinową i dokładnie mieszamy na małych obrotach miksera. Masę przelewamy do salaterek i odstawiamy do lodówki do stężenia. W tym czasie na patelni rozpuszczamy 1 łyżkę oleju kokosowego i na rozpuszczony tłuszcz wsypujemy wiórki i cukier. Prażymy na patelni do uzyskania złotego koloru. Studzimy, zimną posypką oraz świeżymi malinami dekorujemy naszą zastygłą piankę.
