Dziś trochę o kopytkach, potrawie przygotowanej z ugotowanych ziemniaków. To popularny dodatek do obiadów obok klusek śląskich, pierogów leniwych, knedli czy klusek żelaznych z surowych ziemniaków. Przepyszne same z zasmażaną bułką na maśle lub z dodatkami. Kopytka doskonale zastępują makarony i kasze w daniach z sosami mięsnymi. Idealnie komponują się z warzywami: podsmażanym szpinakiem z cebulką i czosnkiem, sosem pieczarkowym. Wyśmienicie smakują na słodko ze śmietaną, posypane cukrem i cynamonem lub polane jogurtem z owocami: malinami, borówkami, truskawkami lub czarną porzeczką. Dla niektórych z nas istnieją tylko podsmażane na masełku dnia następnego. Z ciekawostek regionalnych mamy szagówki. Szaga w gwarze poznańskiej to po prostu ukos. Nazwa szagówki pochodzi od krojenia ciasta „na szagę”, czyli pod kątem w taki sposób, aby utworzyć małe romby. Poza Wielkopolską szagówki to po prostu kopytka lub kluski ziemniaczane. Wiele łączy je z włoskimi gnocchi czy słowackimi haluszkami – składniki na te dania są takie same. My postawiliśmy na kopytka z dodatkiem puree dyniowego. Idealnie, jesienne z koloru i wykorzystanej dyni, niesłychanie delikatne. Podawać je można z samym parmezanem lub z pesto bazyliowym. Idealnie pasują do smażonych ryb: pstrąga lub łososia lub na słodko z cynamonem.
Składniki:
- 800 g ziemniaków już ugotowanych
- 400 g puree z dyni
- 1 jajko
- 180 g mąki (+dodatkowa do podsypania)
- ½ łyżeczki kurkumy
- ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
Przygotowanie:
Zaczynamy od przygotowania puree z dyni. Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 1900C. Dynię myjemy kroimy na plastry, usuwamy pestki. Układamy na blasze na papierze i wkładamy na 40 minut na środkową półkę. Upieczoną dynię miksujemy razem ze skórką (w przypadku dyni hokkaido). Studzimy. Ujmujemy 400 g puree do kopytek z pozostałej części robimy zupę krem, sernik lub dodajemy do humusu lub do farszu do tarty dyniowej. Ziemniaki po obraniu gotujemy do miękkości w osolonej wodzie, studzimy, przeciskamy przez praskę. Do ziemniaków dodajemy puree z dyni, jajko, mąkę, kurkumę i gałkę muszkatołową i wyrabiamy na jednolite ciasto. Nie należy dodawać za dużo mąki, żeby kopytka po ugotowaniu nie były za twarde. Oprószamy mąką dłonie i blat, na którym będziemy formować kluseczki. Wykładamy ciasto na blat i dzielimy na 4-6 części. Z każdej części uformujemy wałeczek. Każdy wałeczek kroimy nożem na mniej więcej 2 centymetrowe kawałki. Kopytka wrzucamy ostrożnie do osolonej, gotującej się wody, mieszamy łyżką cedzakową i gotujemy 2 minuty od wypłynięcia kopytek na powierzchnię. Wyławiamy łyżką cedzakową i podajemy od razu z roztopionym masłem lub sosem grzybowym lub pieczenią.
