Popularny włoski deser składa się tylko z dwóch składników, espresso i lodów, a mimo to efekt jest absolutnie ekstrawagancki i pyszny. Choć pochodzi z Włoch, kraju kawy i gelato, to nie jest do końca jasne, kiedy to się powstało. Do połączenia deseru z napojem wykorzystuje się espresso, więc musiało ono powstać po wynalezieniu pierwszego ekspresu do kawy w XIX wieku. Dziś najbardziej popularne jest we Florencji. Affogato po włosku oznacza „ utopiony ” i jest jednym z najprostszych deserów, jakie możemy wykonać. To duża gałka lodów waniliowych polana gorącym espresso. Jakie to proste, prawda? Kiedy affogato jest gotowe do podania, lody wyglądają, jakby utopiły się w kawie. Tradycyjnie affogato przygotowywano z lodami Fior di latte , co oznacza „kwiat mleka”. To włoskie lody bez jajek, czekolady i wanilii: jedynymi składnikami są mleko, śmietanka i cukier. Dziś oprócz lodów śmietankowych często używane do affogato są lody waniliowe, straciatella, czekoladowe i orzechowe. A ponieważ mamy wspaniałą wanilię w naszym sklepie, chcemy Was zachęcić do wykonania lodów z śmietanki, mleka skondensowanego oraz wanilii.
Składniki:
- 400 g śmietanki 36 %
- 300 g słodzonego mleka zagęszczonego
- 1 laska wanilii
- espresso, po 1 filiżance na osobę
Przygotowanie:
Śmietankę oraz mleczko i nasiona wanilii umieszczamy w dużym, wysokim naczyniu. Całość dokładnie mieszamy, może być trzepaczką lub mikserem. Naczynie umieszczamy w lodówce, by masa się schłodziła. Najlepiej przez około 30 minut. Po tym czasie zaczynamy ubijać masę, najpierw na niskich obrotach, zwiększając je dochodzimy po mały do najwyższych obrotów. Na maksymalnych obrotach ubijamy lody niedużej niż 3 minuty. Masa musi być gęsta i napowietrzona, ale nie sztywna. Gotową masę przekładamy do pojemników, szklanych albo plastikowych. Wstawiamy do lodówki i czekamy ok. 4 godzin aby się zamroziły. Jeśli po wyjęciu są zbyt twarde, możemy zostawić je na blacie aby zmiękły. Teraz jest czas na przygotowanie affogato. Do filiżanki na espresso wkładamy gałkę lodów. Wlewamy gorące espresso i podajemy gościom. Można pomału sączyć espresso, aby gałka się rozpuściła, albo wyjeść lody łyżeczką. Smacznego.
