Na wakacyjne, gorące dni najlepsze są lekkie posiłki, najlepiej zrobione z sezonowych warzyw. W naszym przypadku postanowiliśmy lekko zmodyfikować placki ziemniaczane i postawiliśmy na tarte placuszki warzywne z młodych ziemniaczków, młodej cukinii i marchewki. Wszystko przyprawione zostało przyprawą do ziemniaków a podane z twarożkiem homogenizowanym z przyprawą do sosu tzatzyki. Kropkę nad przysłowiowym „i” postawiła natka koperku, którą posypaliśmy nas posiłek. Nasz pomysł na placuszki warzywne można jeść solo lub z daniami z grilla: szaszłykiem, karkówką lub kurczakiem. W wersji na słono mogą być podawane z gulaszem (tzw. placki po węgiersku) lub z różnego rodzaju sosami, kwaśną śmietaną, pokruszoną bryndzą, a nawet z wędzoną rybą, czy też z paprykarzem szczecińskim. Na słodko chętnie jadane są z cukrem. Placki ziemniaczane oprócz Polski są popularne również na Białorusi, Ukrainie i Rosji. Lubią je również Austriacy, Niemcy oraz Węgrzy (najlepiej w towarzystwie sosu paprykowego). Szwajcarzy przepadają za plackami ziemniaczanymi bez jaj i mąki ale z boczkiem i cebulką. Z kolei Anglicy podają tattie fish, bo według nich wysmażone placki, wyglądają jak smażona ryba. Latkes, to tradycyjne danie kuchni żydowskiej, podawane na święto światła, czyli Hanukę. Tradycyjnie wyrabiane jest z ziemniaków z dodatkiem cebuli czy marchwi.
Składniki:
- 4 ziemniaki
- 1 marchewka
- ½ małej cukinii
- 2 jajka
- 2 łyżki mąki
- 1 łyżeczka przyprawy do ziemniaków
- szczypta soli
- olej roślinny
- dodatek do placuszków: twarożek homogenizowany z ½ łyżeczki przyprawy do sosów tzatzyki oraz natka koperku
Przygotowanie:
Ziemniaki, marchewkę obieramy. Następnie razem z cukinią ścieramy warzywa na tarce o drobnych „oczkach”. Odciskamy nadmiar wody. Mieszamy z jajkami, mąką i przyprawami. Na patelni rozgrzewamy olej roślinny, na rozgrzanym oleju układamy małe porcje ciasta warzywnego. Smażymy na złoty kolor z obu stron, po około 3 minuty z każdej strony. Twarożek mieszamy z przyprawą do sosu tzatzyki i nakładamy na usmażone placuszki. Posypujemy natką koperku.
