Bez liścia laurowego ani rusz
Liść laurowy inaczej nazywany jest wawrzynem szlachetnym lub liściem bobkowym. W starożytności przyozdabiał nie tylko głowy poetów i władców, ale także służył w lecznictwie i był powszechnie podawany na przeziębienia i reumatyzm. W Polsce roślina ta nie występuje w formie dzikiej, ale nadaje się do uprawy jako roślina doniczkowa. Naturalnie liść laurowy rośnie w krajach takich jak: Indie, Pakistan i inne kraje południowej Azji, okolice wybrzeża morza Śródziemnomorskiego, Meksyk, Wyspy Kanaryjskie. Liść laurowy ma smak od ostrego do gorzkiego, suszony wydziela ciepłą, ziołową, korzenną woń. Stosowane w kuchni liście laurowe wzmacniają smak wytrawnych potraw i nadają im bogaty, charakterystyczny aromat. Liście laurowe wykorzystuje się w mięsnych potrawach, zupach, daniach jednogarnkowych, pieczeniach, rybach, kiełbasach. Przyprawy oraz olejki eteryczne na bazie liścia laurowego ze względu na swoje właściwości przeciwbakteryjne i antyoksydacyjne mogą przedłużyć trwałość produktów. Bez liścia laurowego nie wyobrażamy sobie bulionów, bigosów czy marynat. Zwłaszcza marynat. Papryki, ogórki, dynie, cukinie, grzybki w occie tylko w towarzystwie liścia laurowego. Propozycja dla Was sałatka zimowa z ogórków. Róbcie zapasy na zimę, bo sezon wegetacyjny przeszedł do drugiej połowy.
