Ryba z warzywami czyli ryba po grecku
Wiele popularnych w Polsce potraw ma nazwy sugerujące egzotyczne pochodzenie, podczas gdy w rzeczywistości są to dania rodzime lub wywodzące się z innych kultur niż sugeruje nazwa. Najpopularniejsze przykłady to fasolka po bretońsku, która pojawiła się wraz z ekspansją puszek fasolki w Wielkiej Brytanii. Sałatka szwedzka, klasyczny dodatek do obiadu, którego nie znają w Szwecji. A właściwie nie tyle nie znają, co jest tam importowana z Polski. Sernik wiedeński, którego korzenie sięgają aż starożytności. Pomysł Greków podpatrzyli Rzymianie i rozsiali po całej Europie. Innym przykładem jest placek po węgiersku. Ziemniaczany placek z gulaszem to nasza polska wariacja na temat ich kuchni. W zamian tego znajdziemy tam langosza, który z naszymi plackami ma wspólny jedynie kształt. Następnie pieczeń rzymska: mięso mielone zapiekane w całości, które nie pochodzi z Rzymu, a nazwa ma jedynie sugerować szlachetność potrawy. I proponowana przez nas dziś ryba po grecku, to absolutna klasyka polskiej kuchni, zwłaszcza świątecznej, z Grecją ma niewiele wspólnego. To danie z smażonej ryby (najczęściej filetów) podanej z warzywnym sosem na bazie marchwi, pietruszki, selera i cebuli w pomidorach. Najlepsza jest na zimno, po kilku godzinach „przegryzienia się” smaków. Smakuje lepiej następnego dnia, to jedno z tych dań, które czas tylko poprawia. Możemy ją serwować z pieczywem, solo jako przystawkę oraz coraz częściej jako danie obiadowe z ziemniakami albo kaszą.
