Kolejne przetwory ze śliwek przed nami. Późne lato i wczesna jesień to totalne szaleństwo w kuchni w kategorii przetwory domowe. Jeśli chodzi o śliwki, to możemy poszaleć. Możemy je włożyć w słoiki w postaci dżemów, konfitur, powideł, śliwek w occie, chutneyów czy kompotów. Znamy zwolenników soku śliwkowego z sokownika. Ten sok jest naprawdę przepyszny. Dla amatorów mocniejszych wrażeń polecamy nalewki ze śliwek lub nastawy, które po fermentacji poddamy procesowi destylacji i otrzymamy przepyszną śliwowicę. W przypadku dużej ilości śliwek możemy przyrządzić pyszne wino śliwkowe. Jeszcze inny sposób to ususzenie śliwek w piekarniku, suszarce do grzybów lub w wędzarni przy użyciu drewna liściastego. My dodatkowo jeszcze mrozimy wydrylowane śliwki. W naszej spiżarni w tym roku na półkach zagościły piernikowe powidła. To pomysł podkręcony korzennymi przyprawami, bożonarodzeniowy przysmak idealny do przełożenia ciasta piernikowego albo naleśników. Do powideł śliwkowych pasują cynamon, goździki, kardamon, wanilia a także alkohol, rum, amaretto, czekolada, kakao, miód lub masło, które nadaje powidłom delikatności. Natomiast dodatek octu sprawi, że owoce się nie przypalą i zachowają kolor. W zależności od regionu, dodaje się też orzechy, migdały, rodzynki czy skórkę cytrynową. Zachęcamy Was zatem do wypróbowania w tym sezonie czegoś nowego ze śliwek.
Składniki:
- 2,5 kg śliwek węgierek
- 100 g cukru trzcinowego
- 1 laska cynamonu średniej długości
- 7 sztuk goździków
- szczypta gałki muszkatołowej
- szczypta imbiru mielonego
- 1 gwiazdka anyżu
- 1 strąk kardamonu
Przygotowanie:
Śliwki myjemy, usuwamy ogonki i pestki, umieszczamy w dużym, szerokim rondlu z grubym dnem. Dodajemy kilka łyżek wody i wstawiamy garnek na bardzo mały ogień. Po około 30-40 minutach śliwki zaczną puszczać sok, wtedy dodajemy cynamon, goździki, szczyptę gałki muszkatołowej i imbiru oraz nasionka z gwiazdki anyżu i kardamonu. Pierwszego dnia śliwki podgrzewamy przez około 3 godziny, od czasu do czasu mieszając. Zestawiamy z ognia. Następnego dnia ponownie smażymy śliwki na malutkim ogniu przez 3 godziny. Kolejnego 3 dnia powidła są już gęste i trzeba uważać żeby się nie przypaliły. Podgrzewamy je około około 1 godziny. W połowie podgrzewania dodajemy cukier trzcinowy. Gorące powidła przekładamy do czystych, wyparzonych słoików, natychmiast zakręcamy, odstawiamy do góry dnem i zostawiamy do ostygnięcia.
